Jak zaznaczył na konferencji prasowej w środę pracownik biura ds. partycypacji społecznej, rekrutacja do zespołu rekomendującego zmiany w procedurze przyznawania budżetu obywatelskiego była otwarta. "Chcemy, aby budżet obywatelski był jak najlepiej dopasowany do potrzeb mieszkańców, zależy nam, aby rekomendacje wyszły od zespołu, który reprezentuje różne grupy mieszkańców" - dodał.

W tegorocznym głosowaniu na budżet obywatelski na 2015 r. wzięło udział niemal 175 tys. łodzian. Zdaniem dyrektora biura ds. partycypacji Grzegorza Justyńskiego, mieszkańcy postrzegają budżet jako rzecz ważną dla miasta, którą warto kontynuować. Pojawiły się jednak też liczne postulaty, aby bliżej przyjrzeć się zasadom podziału budżetu.

"Jesteśmy ciekawi zdania mieszkańców, będziemy słuchać ich opinii na temat usprawnienia funkcjonowania budżetu" - podkreślił Justyński.

Na realizację przyszłorocznego budżetu obywatelskiego zarezerwowano łącznie 40 mln zł. Łodzianie mogli wybrać po pięć zadań dotyczących dzielnicy, w której mieszkają (na każdą z pięciu dzielnic miasta przeznaczono po 6 mln zł) oraz pięć projektów dotyczących całego miasta, na które będzie w sumie 10 mln zł.

Spośród ponad 750 zgłoszonych projektów mieszkańcy wybrali 65. Znalazła się wśród nim m.in. poprawa infrastruktury sportowej w 15 szkołach, bezpłatny internet w środkach komunikacji miejskiej, leczenie niedźwiedzi w ZOO, zakup sprzętu medycznego dla przychodni, remonty placów zabaw, chodników i ulic.

Zobacz: W Łodzi zgłoszono 752 wnioski do budżetu obywatelskiego >>

Wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Społecznie Zaangażowani Szymon Iwanowski, który zgłaszał wnioski w obu edycjach łódzkiego budżetu obywatelskiego i będzie uczestniczył w pracach zespołu koordynującego zmiany w jego procedurach, zaznaczył, że głównym, choć nieoficjalnym, źródłem społecznej ewaluacji budżetu są fora internetowe.

"Idea budżetu jest słuszna, ale po dwóch edycjach wszyscy widzą, że ostro się wykoślawiła. Przede wszystkim trzeba uszczelnić system głosowania. (…) Wszyscy wiemy o kradzieżach peseli i zbieraniu głosów od ludzi, którzy nie do końca wiedzą, na co głosują, bo prosi się ich, aby podpisali się na karcie" - podkreślił Iwanowski.

Zaproponował on, aby w głosowaniu internetowym wprowadzone zostało potwierdzenie np. SMS-em lub mailem, aby nie było możliwe "wklepywanie numerów pesel z bazy" oraz wprowadzić sieć punktów głosowania w najbardziej uczęszczanych miejscach np. na rynkach. "Wtedy zagłosują ci, którzy naprawdę będą tego chcieli, a frekwencja pozostanie wysoka" - wyjaśnił.

"Zespół będzie musiał się zastanowić, czy utrzymać pulę pieniędzy przypadającą na rejon czy dzielnicę i czy jeden wniosek może kosztować tyle, ile wynosi cała pula. Po doświadczeniach tej edycji mieszkańcy zgłaszali uwagi, czy nie powinno się wprowadzić progów, dzielących projekty na +duże+ i +mniejsze+. Dużo jest postulatów, aby stworzyć szansę małym projektom" - dodał Justyński.

Zdaniem dyrektora biura ds. partycypacji, często pada propozycja podziału projektów na branże i zmiany sposobu głosowania - aby mieszkańcy mieli prawo do poparcia nie tylko projektów z jednej dzielnicy czy rejonu. Są też wnioski dotyczące zmian w procedurze kwalifikowania wniosków przez komisję.

Zespół konsultujący zmiany w budżecie obywatelskim będzie pracował do końca stycznia. Potem w ciągu dwóch tygodni sporządzi raport i przekaże swoje wnioski prezydent miasta. (PAP)

agm/ pz/