Premier Donald Tusk w expose wygłoszonym w 2011 r. zapowiedział opodatkowanie kruszców (miedzi i srebra) oraz gazu łupkowego tak, by dochody te były – jak mówił - "stałym strumieniem zasilającym polską gospodarkę". Kilka dni później Ministerstwo Finansów poinformowało, że planuje opodatkowanie wydobycia węglowodorów, nie tylko gazu łupkowego, ale także gazu wydobywanego w sposób konwencjonalny oraz ropy.

W pierwszych miesiącach tego roku Ministerstwo Finansów przekazało prace nad założeniami projektu Ministerstwu Środowiska. Szef tego resortu Marcin Korolec mówił wtedy, że w projektowanych przepisach należy przede wszystkim "zagwarantować pełną kontrolę państwa nad udzielonymi już koncesjami (...), ale przy poszanowaniu praw nabytych inwestorów".

W czerwcu MŚ zapowiadało publikację projektu, który - jak wtedy deklarował resort - oprócz kwestii podatkowych ma zakładać powołanie Funduszu Węglowodorowego, który pozwoli na inwestowanie pieniędzy z wydobycia w polską gospodarkę.

Również w czerwcu pracujący nad projektem wiceminister środowiska, Główny Geolog Kraju Piotr Woźniak mówił PAP, że kwestie podatkowe w projekcie są drugorzędne, najważniejsza jest regulacja rynku wydobywczego. Według Woźniaka projekt będzie zakładał powołanie Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE), strategicznej spółki, w 100 proc. należącej do Skarbu Państwa, która będzie nadzorowała działalność sektora wydobywczego oraz podniesienie tzw. opłaty eksploatacyjnej oraz rozdzielenie jej między Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i samorządy.

Rada Ministrów zajmie się też projektem nowelizacji ustawy o podatku VAT. Ma on na celu dostosowanie polskich przepisów do prawa unijnego.

W projekcie znalazły się zmiany porządkujące dotyczące zwolnień od podatku oraz zmiany związane ze stosowaniem stawek obniżonych, które nie wynikają bezpośrednio z konieczności dostosowania się do prawa unijnego. Zapisano w nim m.in., że podstawowa 23-proc. stawka VAT obejmuje nie tylko sprzedaż kawy i herbaty, ale także napojów, do których wykorzystywane są napary z kawy i herbaty. Według fiskusa niektórzy podatnicy sprzedający kawę z mlekiem omijają przepisy i naliczają dla tego napoju 8-proc. podatek kwalifikując go jako napój mleczny. (PAP)

Czytaj także:

Podatek od węglowodorów nie może być za wysoki