Uchwalone regulacje przewidują zmianę zasad rozliczania kosztów używania samochodów osobowych wykorzystywanych zarówno dla celów działalności gospodarczej, jak i dla celów prywatnych. W poprzedniej wersji zasady rozliczania wydatków na pojazdy były bardziej restrykcyjne. Planowano, aby do kosztów uzyskania przychodów można było zaliczać tylko 50 proc. wydatków.

 


Ograniczenie wydatków na samochody

Nowelizacja wprowadza regulację, zgodnie z którą wszelkie wydatki związane z korzystaniem z samochodu osobowego służącego podatnikowi także do innych celów niż działalność gospodarcza, podlegać będą zaliczeniu do kosztów uzyskania przychodów w wysokości 75 proc. tych wydatków. Wcześniej planowano wprowadzić limit 50 proc. Ministerstwo Finansów zrezygnowało jednak z tego pomysłu. Jednocześnie wprowadzona zostanie możliwość zaliczenia do kosztów 100 proc. wydatków. Będzie to jednak możliwe tylko w przypadku pełnego wykorzystywania samochodu osobowego wyłącznie w prowadzonej działalności gospodarczej. Podatnik będzie musiał jednak prowadzić ewidencję potwierdzającą wykorzystywanie samochodu osobowego wyłącznie do celów firmowych.

Zobacz również: PIT 2019 - przewodnik po zmianach >>

CIT 2019 - przewodnik po zmianach >>

 

 


 

Zasady rozliczania PIT i VAT

Jak wynika z uzasadnienia, dla celów podatku dochodowego, nie ma aktualnie regulacji, które określałyby zasady rozliczania kosztów ponoszonych w związku z samochodem osobowym wykorzystywanym zarówno dla celów prowadzonej przez podatnika działalności, jak też dla innych celów. Przepisy ustawy o VAT wskazują natomiast, że w przypadku wykorzystywania pojazdów do celów biznesowych i prywatnych, odliczyć można 50 proc. VAT. Ministerstwo Finansów chciałoby wprowadzić podobną zasadę w podatkach dochodowych. Tłumaczy to faktem, że badanie zakresu korzystania z firmowego samochodu osobowego do celów niezwiązanych z prowadzoną działalnością stanowi pole potencjalnych sporów pomiędzy podatnikami a organami podatkowymi (kontroli skarbowej). Wszelkie wydatki związane z korzystaniem z samochodu osobowego służącego podatnikowi także do innych celów niż działalność gospodarcza podlegać będą zaliczeniu do kosztów uzyskania przychodów w wysokości 75 proc.

Zobacz również:
Podmioty powiązane czekają rewolucyjne zmiany >>

Liniowy PIT także dla usług dla własnego pracodawcy >>
Pakiet MŚP ma uprościć rozliczenia podatkowe >>

Prawo do 100 proc. kosztów

Cały czas możliwe będzie jednak pełne odliczenie wydatków. Możliwość zaliczenia do kosztów 100 proc. takich wydatków dotyczyć będzie tylko wykorzystywania samochodu osobowego wyłącznie w prowadzonej działalności gospodarczej. Jazdy prywatne nie będą możliwe. Podatnik będzie musiał prowadzić ewidencję potwierdzającą wykorzystywanie samochodu osobowego wyłącznie do działalności gospodarczej. Będzie można w tym celu korzystać z ewidencji stosowanej dla celów VAT.

Zobacz również: Wykorzystywanie samochodu służbowego do celów prywatnych a PIT >>

Zapowiadane zmiany krytykuje Izabela Rutkowska, doradca podatkowy, prowadząca własną kancelarię prawną. Ekspertka zwraca uwagę, że zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami, jeśli samochód jest wpisany do ewidencji środków trwałych, do kosztów podatkowych można zaliczać 100 proc. wydatków. Ograniczenie odliczenia do 75 proc. spowoduje wzrost obciążenia PIT. W rezultacie podatnik będzie musiał zapłacić wyższy podatek. Rutkowska podkreśla, że pełne odliczenie kosztów będzie w zasadzie niemożliwe. Jej zdaniem nie da się udowodnić, że pojazd wykorzystywany jest tylko i wyłącznie na potrzeby firmy.

Niepewność po stronie podatników

Na pytanie Prawo.pl, o sposób kwalifikacji wykorzystywania pojazdu do celów firmowych, Ministerstwo Finansów, wyjaśniło, że przepisy o podatkach dochodowych nie określają zasad badania faktycznego zakresu korzystania z firmowego samochodu osobowego do celów niezwiązanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Zdaniem MF, taki stan prawny stanowi pole potencjalnych sporów pomiędzy podatnikami a organami podatkowymi (kontroli skarbowej). Sytuacja taka stanowi źródło niepewności po stronie podatników, co do możliwości zakwestionowania danego wydatku jako kosztu uzyskania przychodu i pociąga za sobą konieczność gromadzenia szczegółowej dokumentacji potwierdzającej „biznesowy” charakter danego wydatku związanego z używaniem samochodu osobowego. Powyższe generuje dodatkowe koszty po stronie przedsiębiorców.         

Pierwsza propozycja w podatkach dochodowych zakładała przyjęcie takiej samej proporcji jak w podatku od towarów i usług (prawo do odliczenia 50 proc. w przypadku wykorzystywania samochodu osobowego również dla celów niezwiązanych z działalnością gospodarczą). Jak wskazał MF, podatek od towarów i usług dotyczy tylko części wydatku ponoszonego np. zakup paliwa, uznano że taka sama proporcja byłaby zbyt rygorystyczna. Dlatego też zdecydowano się na wprowadzenie regulacji, zgodnie z którą wszelkie wydatki związane z korzystaniem z samochodu osobowego służącego podatnikowi także do innych celów niż działalność gospodarcza podlegać będą zaliczeniu do kosztów uzyskania przychodów w wysokości 75 proc. tych wydatków.

- Jednocześnie nie zmieniono możliwości zaliczenia przez podatnika do kosztów 100 proc. takich wydatków, jeżeli samochód osobowy będzie wykorzystywany wyłącznie w prowadzonej działalności gospodarczej. W takim przypadku podatnik będzie musiał prowadzić ewidencję potwierdzającą wykorzystywanie samochodu osobowego tylko do działalności gospodarczej - potwierdził MF.

Ustawą zajmie się teraz Senat. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2019 r.