Pod obrady Rady Ministrów projekt trafił w trybie pilnym pod koniec lutego. Do tej pory nie został jednak przyjęty - najpierw spadł z porządku obrad, a następnie nie trafiał nawet do agendy. MEN tłumaczy, że to dlatego, że rodzi skutki dla budżetu państwa. Problemem może być zwłaszcza dotycząca dotacji różnica zdań pomiędzy resortemi finansów i edukacji.
- Nie można tego rozliczać w kategoriach kompromisu między MEN i resortem finansów, ponieważ ustawę przyjmuje cała Rada Ministrów, cała Rada Ministrów musi się zgodzić na proponowane rozwiązania - odpowiada Hanna Majszczyk, wiceminister finansów.
- Projekty, które rodzą skutki finansowe, zawsze są trudne. Ustawa przedszkolna to projekt, który rodzi duże skutki finansowe, bo docelowo 1,7 mld co roku z budżetu państwa. Dlatego tak precyzyjnie rozmawiamy o tych rozwiązaniach - tłumaczy z kolei minister Szumilas. Więcej>>