Problem w tym, że inwestycje nie są skoordynowane i nie prowadzi się ich rozsądnie - podkreśla gazeta.

Dr Jan Czajkowski ze Związku Miast Polskich zwraca uwagę, że efekty tych nakładów są bardzo nierówne. W mniejszych jednostkach, gdzie jest mniej wykwalifikowana kadra, wdrażane rozwiązania są często przypadkowe, przyjęte za namową różnej jakości specjalistów.
Samorządy często topią pieniądze w czymś, co za 2-3 lata zostanie zaniedbane ze względu na wysokie koszty utrzymania – alarmuje Marcin Kempka, szef wydawnictwa Librus, które dostarcza rozwiązania e-learningowe dla szkół.
Jak podkreśla, niestety władze lokalne nie mają wystarczającej wiedzy o informatyzacji edukacji i potrzebach szkół. Nierzadko w zamówieniach próbuje się też ukryć wewnętrzne interesy samorządów, np. tak rozpisując przetarg, by za większość kwoty kupić inną rzecz, a nie docelową usługę – mówi Kempka. (PAP)
 
rda/