We wtorek przed południem przed siedzibą centrali PGE zgromadziło się ponad tysiąc związkowców m.in. z trąbami, gwizdkami i syrenami. Ok. godz. 11 delegacja protestujących udała się na rozmowy z zarządem Grupy. Później demonstranci przeszli przed siedzibę Ministerstwa Gospodarki. Delegacja związkowców spotkała się z przedstawicielami departamentu energetyki i gabinetu politycznego MG. Związkowcy przekazali im petycję. Wskazali, że chcieliby spotkać się w tej sprawie z wicepremierem, ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem. Następnie przeszli przed siedzibę resortu skarbu.

W petycji, którą - oprócz PGE i MG - związkowcy zamierzają przekazać też do resortu skarbu, napisano, że związki zawodowe, działające w Komitecie Obrony Dystrybucji, w imieniu pracowników PGE Dystrybucja i PGE Obrót sprzeciwiają się łamaniu zasad porozumień społecznych, "w tym Umów Społecznych, w zakresie zmian organizacyjnych i restrukturyzacji w linii biznesowej obrotu i dystrybucji w PGE S.A."

Jak napisano w petycji, skutki planowanych zmian zagrażają bezpieczeństwu energetycznemu kraju, doprowadzą do pogorszenia obsługi odbiorców i negatywnie wpłyną na regionalne rynki pracy.

Związkowcy w petycji żądają od kierownictwa PGE, a także od ministrów skarbu i gospodarki, zobowiązania, że realizacja planowanych zmian nie spowoduje w długoletniej perspektywie zmniejszenia zatrudnienia. Domagają się też wstrzymania wszelkich zmian w obrocie i dystrybucji w PGE do czasu zakończenia uzgodnień i konsultacji.

Jednocześnie związkowcy deklarują w petycji, że są gotowi do dialogu i oczekują, że do takiego dialogu gotowi będą "sprawcy niepokojów społecznych, wyrażonych m.in. przez uczestników pikiety".

Program konsolidacji rejonów i posterunków energetycznych w PGE Dystrybucja na lata 2012-2013 obejmuje 7 oddziałów spółki: Białystok, Lublin, Łódź-Teren, Rzeszów, Skarżysko-Kamienna, Warszawa, Zamość. Obecnie funkcjonuje tam 66 rejonów i 218 posterunków; docelowa struktura zakłada funkcjonowanie 40 rejonów i 143 posterunki.

Jak podkreślił rzecznik PGE Łukasz Witkowski, spółka deklaruje poszanowanie pracowniczych praw nabytych, utrzymanie miejsc pracy i dobrowolne, stopniowe, oparte na naturalnych odejściach pracowników dochodzenie do optymalnego zatrudnienia.

"Program łączenia części struktur terenowych jest działaniem nakierowanym na poprawę efektywności, a nie redukcję zatrudnienia. Dlatego projekt nie przewiduje konieczności wypowiadania umów o pracę" - podkreślił Witkowski.

Jak dodał, sytuacja każdego pracownika konsolidowanych jednostek będzie analizowana indywidualnie, dodatkowo przewidywane są działania osłonowe, m.in. rekompensowane będą koszty dojazdów do nowego miejsca pracy.

Związkowcy twierdzą, że skutkiem zmian będzie m.in. dłuższy czas usuwania awarii. PGE odpowiada, że czas ten w niewielkim stopniu zależy od rozległości obsługiwanego obszaru, w większym natomiast - od środków technicznych będących w dyspozycji większych, lepiej wyposażonych jednostek. (PAP)

wkr/ luo/ pad/ jra/