Zakazał mu też zajmowania kierowniczych stanowisk w górnictwie na trzy lata.
Dwóch spośród 17 oskarżonych zostało uniewinnionych. Pozostali, wśród nich b. dyrektor kopalni Kazimierz D., usłyszeli wyroki więzienia w zawieszeniu – od trzech miesięcy do dwóch lat więzienia. Kazimierzowi D., który jest najważniejszym w hierarchii górniczej oskarżonym w tej sprawie, prokuratura zarzuciła sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników, co skutkowało śmiercią 23 osób.
Sąd podaje ustne motywy orzeczenia, które jest nieprawomocne.
Katastrofa w Halembie była największą tragedią w polskim górnictwie od blisko 30 lat. Doszło do niej 21 listopada 2006 r. podczas likwidowania ściany wydobywczej 1030 m pod ziemią. Z powodu zaniechania profilaktyki przeciw zagrożeniom naturalnym, po zapaleniu i wybuchu metanu w wyrobisku wybuchł pył węglowy, czyniąc spustoszenie i zabijając większość ofiar tragedii.
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zamknęła śledztwo w tej sprawie w czerwcu 2008 roku. Aktem oskarżenia objętych zostało 27 osób, dziewięć z nich wniosło o możliwość dobrowolnego poddania się karze (zostali skazani na więzienie w zawieszeniu i grzywny), sprawę jednego oskarżonego wyłączono do innego postępowania. Główny proces ruszył w listopadzie 2008 r. (PAP)