Zdaniem eksperta Work Service tak dobry wynik po stronie płac należy wiązać z przyznawaniem premii i dodatków na koniec roku kalendarzowego. Jednak dynamika wynagrodzeń w 2018 roku powinna przyspieszyć, wobec rosnących niedoborów kadrowych, które szczególnie widać w tak dużych sektorach gospodarki jak produkcja, budownictwo czy logistyka.

– Po raz pierwszy w historii średnie wynagrodzenie zbliżyło się tak blisko do granicy 5000 zł brutto. Przełamanie tej bariery, w kolejnych miesiącach nie będzie jednak łatwe, bo grudniowe wskazania obejmują również dodatki, czy premie związane z zakończeniem roku - komentuje Andrzej Kubisiak, dyrektor ds. analiz w Work Service.

Zwraca on uwagę, że przełom roku to także czas, gdy firmy cyklicznie przyznają podwyżki dla pracowników wewnętrznych. Ich skala będzie zależna od branży, ale już od 1 stycznia obowiązują nowe stawki minimalne, przewidujące wzrost wynagrodzeń o 5 proc.

– Jednak biorąc pod uwagę warunki rynkowe należy się spodziewać, że dynamika wzrostu płac w kolejnych miesiącach będzie szybsza niż w przypadku najniższych wynagrodzeń i należy się spodziewać, że średnio będzie wynosić 6-7 proc. - dodaje Kubisiak.

Eksperci z BOŚ Banku oczekują, że w kolejnych kwartałach solidny popyt na pracę będzie się utrzymywał, niemniej w 2018 r. spodziewają się wyhamowania dynamiki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw do ok. 3 proc. rok do roku.

Ich zdaniem przy, z jednej strony, wciąż bardzo korzystnej sytuacji na krajowym rynku pracy w 2018 r., a z drugiej strony, wyraźnie wyższej bazie odniesienia z uwagi na solidne przyspieszenie dynamiki wynagrodzeń w trakcie 2017 r., w 2018 r. wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw będą rosły w tempie około 7 proc. rok do roku.

W ocenie Biura Analiz Makroekonomicznych banku Millennium rynek pracy pozostaje wsparciem dla konsumpcji, która w tym roku może rosnąć w tempie zbliżonym do wyniku z 2017 r.

Zwracają oni uwagę, że realny fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw wzrósł w grudniu w tempie najszybszym od 2008 r. – Dane te nie zmieniają naszych oczekiwań co do perspektyw polityki pieniężnej. RPP podtrzymuje aktualnie oczekiwania co do utrzymywania stóp na obecnym poziomie, pomimo szybkiego wzrostu gospodarczego oraz inflacji w okolicach celu inflacyjnego. Stabilne stopy procentowe pozostają więc bazowym scenariuszem na najbliższe miesiące - uważają analitycy banku.

Ich zdaniem pod koniec tego roku, wraz z nasileniem się inflacji i presji płacowej, RPP zdecyduje się na podwyżkę kosztu pieniądza. (PAP)