Nowy szef struktur warmińsko-mazurskich Władysław Mańkut na konferencji prasowej skrytykował koalicyjny projekt przedłużenia wieku emerytalnego. Według niego PO i PSL „nie zaproponowały reformy systemu emerytalnego, ale jedynie wydłużenie czasu pracy dla Polaków”. „To jest tylko przedłużenie czasu pracy i tym samym skrócenie czasu wypłacania emerytur” - uważa polityk Sojuszu.

Wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich odniósł się do piątkowego odrzucenia przez koalicję wniosku o referendum w sprawie emerytur zaproponowanego przez NSZZ "Solidarność". „Odrzucenie projektu w sprawie referendum, kiedy 2 miliony Polaków składa podpisy (pod projektem referendalnym-PAP) i odwracanie się plecami do tej liczby Polaków jest niewłaściwe. Trzeba było uznać to referendum, a przynajmniej próbować i następnie opinie Polaków zawrzeć w projekcie dotyczącym emerytur” - podkreślił.

Jego zdaniem projekt dotyczący przedłużenia wieku emerytalnego „nie jest projektem społecznym, ale paktem fiskalno–drastycznym”, a świadczyć mają o tym - według wicemarszałka – opinie ludzi.

Poseł SLD Tadeusz Iwiński dodał, że „Platforma Obywatelska odrzucając referendum w sprawie emerytur pokazała, że tylko z nazwy jest obywatelska”.

SLD - jak zapewniali uczestnicy konferencji - chce kontynuować debatę społeczną nad systemem emerytalnym, ponieważ pracuje nad własnym projektem. Miałby on uzależnić przechodzenie na emerytury od stażu pracy. Kobiety, aby przejść na emeryturę miałby pracować 35 lat, a mężczyźni 40 lat. SLD chce zaprosić do współpracy nad tym projektem wszystkie związki zawodowe, zarówno OPZZ jak i Solidarność. (PAP)

ali/ mag/