Autorzy raportu podkreślają, że depresja generuje zarówno wysokie koszty bezpośrednie, jak i pośrednie. Wyliczyli, że z jej powodu co roku tracimy 25 tys. lat produktywności. „W zależności od wartości kapitału ludzkiego oznacza to od 1 mld do 2,6 mld zł kosztów pośrednich” - podkreślają. Koszty te dominują we wszystkich wydatkach ponoszonych na depresję.
W 2013 r. zarejestrowano prawie 3 760 000 dni absencji chorobowej z powodu epizodu depresyjnego oraz 1 620 000 dni z powodu nawracających zaburzeń depresyjnych. Średnio jedna osoba z epizodem depresji miała w ciągu roku ponad 60 dni zwolnienia lekarskiego, a chorzy z depresją nawracającą – 51 dni.
„Wydajność u chorych na depresję jest zwykle o 5,6 godzin pracy tygodniowo mniejsza w porównaniu do osób zdrowych. To tak, jakby pracowali oni o prawie jeden dzień krócej tygodniowo” – powiedziała dyr. Gałązka-Sobotka. Dodała, że ponad 80 proc. chorych na depresje to ludzie młodzi, w wieku produkcyjnym, od 30 do 59 roku życia. Większość z nich to kobiety.
Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego prof. Janusz Heitzman powiedział, że konieczna jest poprawa skuteczności leczenia chorych na depresję. „Trzeba zwiększyć dostępność do psychiatrów. Na wizytę do tych specjalistów trzeba obecnie czekać od 2 do 3 miesięcy. Do psychiatry dziecięcego kolejka pacjentów jest jeszcze dłuższa, sięga prawie pół roku” – podkreślił. Aby to zmienić należy poszerzyć kształcenie w tej specjalności.

Zobacz więcej: Depresja główną przyczyną utraty wydajności pracy>>

Zobacz także: Depresja pracowników generuje koszty u pracodawców>>