Demonstranci - według policji 5 000 osób - udali się pod siedzibę Ministerstwa Pracy, a następnie pod parlament, domagając się od rządu premiera Aleksisa Ciprasa podjęcia rozmów z zainteresowanymi na temat przygotowywanej reformy.

Polega ona na podniesieniu do 67 lat wieku emerytalnego i niekorzystnych zmianach w systemie wypłaty emerytur, które w ostatnich latach już zostały obcięte o 30 proc.

Grecki rząd zobowiązał się wobec zagranicznych wierzycieli zaoszczędzić w tym roku 1 proc. PKB, tj. 1,4 miliarda euro.

W Grecji emerytury są wypłacane przez państwo. Sama emerytura składa się z dwóch części: podstawowej i dodatkowej.

Kolejna zmiana, którą proponuje rząd, to oprócz podniesienia wieku emerytalnego również zwiększenie składki emerytalnej, zarówno w części płaconej przez pracowników, jak i przez pracodawców. Znacznie wzrosną składki płacone przez przedstawicieli wolnych zawodów, w tym przez prawników.

Demonstracje protestacyjne i strajki przeciwko zapowiadanym zmianom przygotowują na najbliższe dni członkowie związków pracowników sektora publicznego i komunikacji.(PAP)