"Wczoraj do późna w nocy, telefonicznie kontaktowałem się, i także dzisiaj o 7 rano minister Serafin zdał mi dość szczegółowy raport i wygląda to lepiej nawet, niż się mogłem spodziewać.

Zdaje się, że ta determinacja pani premier Kopacz (...) i mówiąc wprost - gotowość zawetowania każdej decyzji, która byłaby szkodliwa dla Polski - to chyba zrobiło wrażenie na innych przywódcach europejskich, bo sam byłem tego wielokrotnie świadkiem w ostatnich tygodniach.

Wszyscy zdawali sobie sprawę tam w Brukseli, że polska pani premier nie ustąpi, jeśli będzie obawa, że coś może zaszkodzić polskiej energetyce, polskiej gospodarce, czyli na końcu polskiemu konsumentowi energii, i chyba mieli tego świadomość, dlatego uzyskany kompromis jest lepszy, niż można było się tego spodziewać.

Jak będę miał taką okazję, to będę w autentycznym przekonaniu gratulował pani premier Kopacz i powiem coś, czego może nie powinienem mówić: uzyskała więcej, niż mi by się udało". (PAP)