Porozumienie między TPN i Polskimi Kolejami Linowymi (PKL) określa jedynie liczbę przewożonych osób na szczyt, a nie czas pracy kolejki – ripostują władze PKL.

Kolej linowa na Kasprowy Wierch zwykle kursuje od godz. 8.00 do 18.30. W okresie wakacji PKL wydłużają czas kursowania wagoników od godz. 7.00 do 21.00.

 

Po modernizacji kolejki w 2007 r. jej zdolność przewozowa wzrosła dwukrotnie, ale porozumienie między parkiem a PKL określiło dozwoloną liczbę przewozu pasażerów na godzinę; nie ma w nim mowy o godzinach kursowania kolejki. W sezonie zimowym wynosi ona 360 osób na godzinę, natomiast latem - zgodnie z decyzją ministra środowiska - na górę może wjechać 180 osób na godzinę.

 

„Wydłużenie czasu pracy kolejki jest dla nas niepokojące. Powoduje to, że ludzie w Tatrach pojawiają się znacznie wcześniej. To z punktu ochrony przyrody jest niekorzystne. Fauna powinna mieć swój czas na regenerację” – zauważył dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.

 

Władze TPN chcą zasiąść do rozmów z władzami PKL, aby prawnie uregulować czas pracy kolejki na Kasprowy. „Z naszych obserwacji wynika, że w tym miejscu turyści pojawiają się na graniach znacznie wcześniej w porównaniu do innych części Tatr, a to ma wpływ na zmianę aktywności dobowej naszych sztandarowych gatunków - głównie kozicy i świstaka” – wyjaśnił Ziobrowski. Do władz parku nie wpłynęła oficjalna informacja od PKL o wydłużeniu czasu pracy kolejki.

 

Prezes PKL Janusz Ryś przypomina jednak, że spółka co roku w okresie wakacyjnym wydłuża czas kursowania kolejki, stosownie do potrzeb turystów. „Wydłużenie czasu pracy kolejki w wakacje istnieje od czasu funkcjonowania kolejki i nic się tu nie zmienia. W lipcu i sierpni dzień jest długi, a ruch turystyczny większy, dlatego chcemy zapewnić możliwość dostania się na szczyt i zjechania kolejką, zgodnie z oczekiwaniami turystów” – wyjaśnił Ryś.

Zobacz: PKL chce zwiększyć przepustowość kolejki linowej na Kasprowy 

 

Prezes PKL dodał, że będzie zabiegał o możliwość zwiększenia liczby przewożonych pasażerów na Kasprowy Wierch w okresie letnim. W tym celu w ubiegłym roku przeprowadzono monitoring ruchu turystycznego na szczycie. „Chcemy, aby kolejka była wykorzystana optymalnie, bo zainwestowano w nią sporo pieniędzy” – dodał Ryś.

 

Podczas ubiegłorocznych wakacji TPN przeprowadził szczegółowy monitoring ruchu turystycznego na Kasprowym Wierchu. Badania polegały na liczeniu turystów i obserwowaniu ich zachowania. Niektórych turystów wyposażono w logery GPS, aby móc śledzić przebieg ich wędrówek. Swoje badania zlecił też zewnętrznej firmie PKL. Badanie miało dać odpowiedź na pytanie, czy możliwe jest zwiększenie przewozu pasażerów w sezonie letnim bez uszczerbku dla przyrody.

 

Wyniki badań są nadal szczegółowo analizowane i w tym roku nie zapadnie decyzja o ewentualnym zwiększeniu liczby przewożonych pasażerów. „Z przeprowadzonej dotychczas analizy wynika, że w Tatrach zwierzęta już i tak mają mało czasu na żerowanie czy przemieszczanie się. Podejmując taką decyzję, działając z pobudek czysto ekonomicznych godzimy w fundamentalne wartości, dla których Tatry objęto ochroną – podkreślił Ziobrowski.

 

Kasprowy Wierch (1987 m n.p.m.) jest jednym z najliczniej odwiedzanych tatrzańskich szczytów.

 

Kolej linowa na Kasprowy Wierch należy do sprywatyzowanej w 2013 r. spółki PKL. W celu zakupienia spółki samorządy z Podhala na czele z Zakopanem zawiązały spółkę Polskie Koleje Górskie, której właścicielem stała się zagraniczna spółka Altura. Pieniądze na zakup spółki, czyli 215 mln zł wyłożył fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners.(PAP)