W trakcie wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji środowiska posłowie przyjęli sprawozdanie podkomisji dot. rządowego projektu ustawy ws. handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. Posłowie przyjęli też kilka poprawek legislacyjnych zaproponowanych przez posłankę Ewę Wolak (PO).

Wiceminister środowiska i pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Marcin Korolec tłumaczył, że poprawki wynikają z niedawnego orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ws. Niemcy kontra firma Nordzucker.

Korolec wyjaśnił, że przedsiębiorstwo przedstawiło raport z emisji za rok poprzedni i został on przyjęty przez administrację niemiecką. Następnie w wyniku weryfikacji tego raportu, okazało się, że wykazuje on mniejszą emisję gazów cieplarnianych niż w rzeczywistości to powinno być przez firmę wykazane. Władze niemieckie nałożyły karę na przedsiębiorstwo. Firma odwołała się od tej decyzji wskazując, że raport został wcześniej przyjęty. Poprosiła także o czas na wykupienie brakujących uprawnień do emisji.

Pełnomocnik poinformował, że Trybunał Sprawiedliwości uznał, że w przypadku, kiedy firma przedstawia raport, zostanie on przyjęty, a następnie będzie on negatywnie zweryfikowany, należy dać czas przedsiębiorstwu na zakup uprawnień na rynku, a nie automatycznie go karać.

Korolec ocenił, że w interesie prawnym oraz przedsiębiorców, którzy w nieumyślny sposób nie dopełnili obowiązków, jest wprowadzenie takich przepisów do polskiego prawa.

Nowe przepisy mają wdrażać do polskich przepisów europejskie rozwiązania dotyczących systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych (dwutlenek węgla, podtlenek azotu), wraz z najnowszymi zmianami, np. objęciem tym systemem lotnictwa pasażerskiego.

Głównym zadaniem regulacji jest zapewnienie polskim podmiotom - objętym unijnym systemem - możliwości prawidłowego, czyli zgodnego z najnowszymi przepisami UE monitorowania emisji, sprawozdawczości itp.

Nowe prawo będzie dotyczyć dystrybucji uprawnień do emisji w okresie rozliczeniowym 2013-2020. Ponad połowa uprawnień jest w nim darmowa, ale reszta będzie sprzedawana na aukcjach, a docelowo - w kolejnych okresach - udział aukcji będzie rosnąć.

Obecnie uprawnienia rząd sprzedaje na platformie aukcyjnej prowadzonej przez EEX (European Energy Exchange). Nowe prawo jednak pozwoli stworzyć możliwość utworzenia polskiej platformy aukcyjnej. W 2015 r. Polska będzie miała do sprzedania ok. 17 mln uprawnień do emisji.

Środki z aukcji trafią do budżetu państwa, a połowa wpływów ze sprzedaży ma być przeznaczona na cele, związane z polityką klimatyczną.

Projekt ustawy przewiduje też dwa wyjątki od systemu aukcyjnego - derogacje dla energetyki oraz krajowe środki wykonawcze. Derogacje dają możliwość otrzymania określonej liczby bezpłatnych uprawnień pod warunkiem spełniania szeregu ściśle określonych warunków, mogą je dostać instalacje, które działały lub zaczęły powstawać przed końcem 2008 r.

Z kolei mechanizm krajowych środków wykonawczych przewiduje możliwość ubiegania się o przydział bezpłatnych uprawnień do emisji na produkcję inną niż produkcja energii elektrycznej (np. hutnictwo, cementownie). Liczbę uprawnień oblicza się na podstawie specjalnych formuł.

Polska w ramach europejskiego systemu handlu emisjami (ETS) dostała ok. 630 mln uprawnień do emisji CO2 do sprzedaży na aukcjach w latach 2013-2020.

Nowe prawo ma też wprowadzić do polskiego systemu prawnego wszystkie przepisy związane z objęciem systemem handlu emisjami ETS lotnictwa pasażerskiego. UE planowała pierwotnie włączyć do ETS wszystkie samoloty latające nad jej terytorium. Jednak wobec braku porozumień w tej sprawie z innymi krajami - niechętnymi europejskiej inicjatywie - PE odroczył te rozwiązania i do 2017 r. kosztami emisji będą obciążone tylko loty wewnątrz Unii.(PAP)