W 2012 r. po skargach na słowackie polowania na wilki, kierowanych przez międzynarodową koalicję organizacji przyrodniczych działających na rzecz dużych drapieżników, KE wszczęła procedurę sprawdzającą naruszenie europejskiego prawa środowiskowego. Wówczas polsko-słowacki zespół ekspertów zaproponował utworzenie strefy buforowej wolnej od polowań. Decyzję w tej sprawie miał podjąć słowacki rząd, jednak zakwestionował utworzenie tej strefy.

Z informacji przekazanych PAP przez Ministerstwo Środowiska, wynika, iż strona słowacka zaproponowała: prowadzenie monitoringu populacji dużych ssaków drapieżnych, w tym wilka, w kontekście transgranicznym, oraz prace nad metodami ograniczenia szkód wyrządzanych przez duże ssaki drapieżne.

30 lipca odbyło się polsko-słowackie spotkanie, podczas którego przedstawiono propozycję strony polskiej w sprawie wspólnej realizacji projektu "Strategia zarządzania polsko-słowackimi populacjami dużych ssaków drapieżnych", przewidzianego do finansowania z programu Europejskiej Współpracy Terytorialnej (EWT). Projekt ma uwzględniać ochronę i zarządzanie populacjami wilka, rysia i niedźwiedzia. „Spodziewamy się, że na przełomie września i października otrzymamy oficjalne stanowisko strony słowackiej” – poinformowała PAP Aleksandra Majchrzak z Ministerstwa Środowiska.

Jak poinformował PAP Maros Stano z wydziału komunikacji słowackiego Ministerstwa Środowiska, rząd słowacki co prawda nie zgodził się na utworzenie strefy buforowej wzdłuż całej granicy, ale wprowadził znaczące zmiany w zasadach polowań na wilki, zakazując polowań w wyznaczonych strefach, m.in. w kilku obszarach przy granicy z Polską.

„Na obszarze Słowacji zabroniono polowań na wilka i niszczenia jego siedlisk w okresie od dnia 16 stycznia do dnia 31 października” – zakończył Stano.

Zdaniem Sylwii Szczutkowskiej ze Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot - które zainicjowało walkę w obronie słowackich wilków - wprowadzone na Słowacji zmiany, w obawie przed międzynarodowymi reperkusjami, nie będą efektywne przy granicy z Polską.

"Propozycja polskiego rządu dotycząca monitoringu nie jest adekwatnym i wystarczającym rozwiązaniem problemu zabijania polskich wilków na Słowacji. To tak, jakbyśmy spuszczali ścieki do rzeki, a rozwiązaniem sytuacji byłby monitoring stopnia jej skażenia. W XXI wieku musi znaleźć się miejsce na rzetelne i kompleksowe rozwiązywanie problemów przyrodniczych” - powiedziała PAP Szczutkowska.

W efekcie zmian z dopuszczonych w 2013 r. do odstrzału 80 wilków zabito 27. „To pierwsza taka sytuacja od lat 70. ubiegłego wieku, kiedy nie przekroczono limitu odstrzału tych zwierząt. Kierunek zmian jest dobry, ale w dalszym ciągu niezbędne jest dostosowanie słowackiego prawa do dyrektyw europejskich. Koalicja nie zrezygnowała z pracy na rzecz powołania strefy wolnej od polowań i skutecznego zabezpieczenia wilków przed odstrzałem na Słowacji” – zaznaczyła Szczutkowska.

Komisja Europejska nadal analizuje sprawę słowackich polowań na wilki, a organizacje zajmujące się ochroną zwierząt dostarczają nowe dowody na naruszenie europejskiego prawa środowiskowego.(PAP)

szb/ amac/ mag/