Na lata 2014-2020 Podlaskie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO) ma do dyspozycji 5,1 mld zł. Obecnie zakontraktowano ok. 5 proc. środków w tym programie.

"Myślę, że do końca roku wskaźnik w granicach 18 proc. powinniśmy osiągnąć. To, co zakłada rząd. Ja bym był naprawdę spokojny jeżeli chodzi o realizację programów unijnych" - powiedział PAP marszałek województwa podlaskiego Jerzy Leszczyński (PSL).

Odniósł się w ten sposób do zarzutów regionalnych polityków Prawa i Sprawiedliwości ws. RPO. Zjazd PiS przyjął w niedzielę m.in uchwałę, w której krytykuje funkcjonowanie zarządu województwa.

PiS jest w podlaskim sejmiku w opozycji. Przewodniczący partii w Podlaskiem, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel mówił w niedzielę na konferencji prasowej podsumowującej zjazd delegatów, że krytyczna ocena dotyczy głównie opóźnień w realizacji RPO. Zjazd krytycznie odniósł się też m.in. do sytuacji finansowej województwa. Jurgiel zwrócił uwagę m.in. na zadłużenie szpitali.

PiS uważa, że obecny zarząd województwa kontynuuje "prowadzoną od 10 lat przez koalicję PO–PSL, szkodliwą dla województwa podlaskiego działalność pozbawioną wizji rozwoju oraz skuteczności w wykonywaniu ustawowych zadań publicznych".

W uchwale napisano, że opóźnienia w realizacji RPO 2014-2020 są "alarmujące". "Z przeznaczonej do wykorzystania na rzecz rozwoju województwa podlaskiego kwoty 1,2 mld euro do 30 września 2016 roku wykorzystano zaledwie kilka procent" - napisano w uchwale.

Według PiS "niesatysfakcjonujące" są działania zarządu województwa odpowiedzialnego za politykę rozwoju, czyli np. rozbudowę infrastruktury, tworzenie warunków do rozwoju gospodarczego i rynku pracy. PiS uważa m.in, że za mało pieniędzy w RPO jest na ochronę zdrowia.

Marszałek Jerzy Leszczyński wskazuje, że uruchamianie programów w początkowym okresie nie jest proste. "Tutaj przyczyn było wiele" - podkreślił marszałek. Jak argumentował np. Komisja Europejska o rok później wydała stosowne regulacje i wdrażanie programu zaczęło się później niż zwykle. "W tej chwili w niektórych obszarach nie mamy też jeszcze prawnych rozwiązań ze strony parlamentu czy rządu, zmiany prawa nam nie pomagają" - powiedział PAP Leszczyński.

Według niego, porównując ten sam moment realizacji obecnego RPO z tym na lata 2007-2013, sytuacja obecnie jest w niektórych działaniach lepsza.

Zarzuty są polityczne - powiedział PAP wicemarszałek Maciej Żywno (PO), odpowiedzialny za fundusze unijne. Wyraził zdziwienie, że wicepremier, minister rozwoju (ministerstwo rozwoju również odpowiada za realizację Regionalnych Programów Operacyjnych) i minister finansów Mateusz Morawiecki jest za współpracą z samorządami, a "to samo ugrupowanie", czyli PiS, działa inaczej.

Żywno zaznaczył, że samorządy "przyjęły dłoń" wicepremiera za otwartą do współpracy, a stanowisko PiS oznacza, że "ta dłoń chyba jest fikcyjna i nie schodzi się z oczekiwaniem własnego rządu".

"Myślę, że to jest oczywiste w sytuacji bycia w opozycji w sejmiku województwa podlaskiego, że się oczekuje przejęcia władzy, a zatem każde działanie obecnej koalicji PSL-PO będzie krytykowane, piętnowane" - dodał Żywno.(PAP)