Do zdarzenia doszło w listopadzie ubiegłego roku w budynku urzędu gminy. Mężczyzna miał dziwnie zachowywać się w trakcie uroczystości; według relacji świadków mylił czytane nazwiska i zapomniał o obrączkach. Wezwanym na miejsce policjantom odmówił zbadania stanu trzeźwości, został zabrany do szpitala na badanie krwi. Biegły orzekł, że w chwili udzielania ślubu wójt był pod wpływem alkoholu w ilości nie mniejszej niż 2,4 promila.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Agata Kobiela-Kurczaba poinformowała we wtorek, że w sprawie przesłuchano świadków - uczestników uroczystości. Weryfikowane były też nagrania dokonywane przez uczestników w trakcie udzielania ślubu.

Sylwiusz J. nie przyznał się do stawianego mu zarzutu i złożył wyjaśnienia. Rzeczniczka nie chciała zdradzić, czym mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie podczas ceremonii.

Prokurator Rejonowy w Kaliszu zarzucił oskarżonemu niedopełnienie ciążących na nim obowiązków, jako na funkcjonariuszu publicznym, w zakresie procedur i formy ceremonii udzielania ślubu i działanie w ten sposób na szkodę interesu publicznego. Mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Udzielony przez wójta ślub jest ważny. (PAP)