W przypadku samorządowca prawomocny wyrok w sprawie karnej oznacza utratę mandatu do sprawowania funkcji publicznej. Ponieważ wcześniej dwukrotnie Rada Gminy w Narwi nie wygasiła mandatu wójta, w połowie marca zrobił to wojewoda.

To nie zakończyło jednak procedury, bo samorządowcowi przysługuje odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, z którego skorzystał. "Przysługuje mi ścieżka administracyjna. Chcę z niej skorzystać, ale tylko i wyłącznie z korzyścią dla naszego społeczeństwa" - powiedział PAP w poniedziałek Pleskowicz.

Dodał, że w gminie realizowane są ważne inwestycje, przygotowywane są kolejne, dotyczące m.in. przebudowy i remontów ulic.

Zgodnie z procedurą, odwołanie wójta Narwi trafiło do Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, stamtąd - z opinią wojewody - przekazane zostanie do WSA w Białymstoku. Swoje obowiązki samorządowiec będzie mógł pełnić, dopóki procedura prawomocnie się nie zakończy.

20 grudnia 2011 roku wójt został prawomocnie skazany przez Sąd Okręgowy w Białymstoku na pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata - za złamanie nosa mężczyźnie, z którym wdał się w kłótnię. Było to utrzymanie wyroku sądu pierwszej instancji.

Samorządowiec nie przyznał się do uderzenia mieszkańca gminy, wyjaśniał, że sam został zaatakowany, ale sąd uznał, iż jest winny. Zdarzenie, za które został skazany, miało miejsce przed wyborami, które Andrzej Pleskowicz wygrał.

Po wyroku, w styczniu i pod koniec lutego, radni Narwi dwukrotnie zajmowali się kwestią wygaszenia mandatu wójta, ale dwa razy byli przeciw. Otwarcie przyznawali, że chodzi o opóźnienie w czasie wejścia do gminy komisarza i powtórnych wyborów na stanowisko wójta, bo samorząd realizuje właśnie najważniejszą od lat inwestycję - przebudowę głównych ulic.

Podobna sytuacja ma miejsce w sejmiku województwa podlaskiego, gdzie wojewoda wygasił mandat radnego Marka Mindy, bo nie chcieli tego zrobić radni sejmiku. W jego przypadku powodem wygaśnięcia był brak wybieralności w dniu wyborów - Minda był wtedy formalnie osobą karaną za przestępstwo związane z działalnością spółki w Łomży. On sam zaskarżył zarządzenie wojewody do sądu administracyjnego, rozstrzygnięcia jeszcze nie ma.

Kilka dni temu podlaski poseł Krzysztof Jurgiel (PiS) skierował interpelację do ministra sprawiedliwości, dotyczącą postępowań ws. wygaśnięcia mandatu wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Zwraca w niej m.in. uwagę na długi czas takich postępowań.

Jurgiel pyta ministra Jarosława Gowina m.in. o to, czy zasadne byłoby wprowadzenie procedur, które przyspieszyłyby postępowania karne przeciwko osobom pełniącym funkcje publiczne oraz czy nie należałoby wprowadzić instytucji „zawieszenia” w pełnieniu zajmowanej funkcji, w organach władzy wykonawczej jednostek samorządu terytorialnego. (PAP)

rof/ par/ gma/