O rezygnacji z funkcji Kowalski, powołany w ub. roku w grudniu na stanowisko wiceprezydenta Opola, poinformował na zwołanej w piątek w opolskim ratuszu konferencji prasowej, w obecności prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego.

Dziękując za współpracę Wiśniewskiemu podkreślił, że prezydentowi Opola udało się stworzyć „zespół, który pracował jak jedna piłkarska drużyna, która ma jednego kapitana, kilku napastników, obrońców i pomocników”. „Cieszy mnie, że odchodzę już w momencie, gdy udało się zainicjować projekt ważny dla miasta, czyli program +PGE dla Opola+, który nabierze siły w 2016 roku” – zaznaczył Kowalski.

Porozumienie dotyczące programu „PGE dla Opola” podpisano we wtorek. Przewiduje ono współpracę PGE i miasta Opola w obszarze kultury, sportu i społecznej odpowiedzialności biznesu. Wymiernym jego efektem ma być m.in. wsparcie hokejowego klubu Orlik Opole.

Kowalski poinformował też, że w piątek rano złożył rezygnację z członka rady nadzorczej Energetyki Cieplnej Opolszczyzny.

Pytany o dalsze zawodowe losy nie chciał zdradzać szczegółów. Powiedział jedynie, że jego plany związane są z sektorem bezpieczeństwa energetycznego, a obecnie „wspiera budowę tworzonego ministerstwa energii”. Zaznaczył, że o tym, co konkretnie będzie robił, będzie wiadomo „w najbliższym czasie”.

Kto będzie jego następcą – tego prezydent Opola jeszcze nie ujawnił. Powiedział, że także będzie o tym wiadomo „w ciągu kilku dni”. „Bez wątpienia bardzo trudno będzie zastąpić taką osobowość, jak Janusz Kowalski” – zaznaczył Wiśniewski.

Prezydent Opola wspominał, że gdy rok temu podejmował decyzję o utworzeniu zespołu swoich zastępców i najbliższych współpracowników, powołanie Kowalskiego było decyzją, która wzbudzała wątpliwości u części mieszkańców. „Myślę, że z perspektywy minionego roku i wielkich wyzwań, które skutecznie podjął Janusz Kowalski udało się przekonać wszystkich, że warto było na niego postawić” – mówił Wiśniewski. I dodał: „Jestem wielkim patriotą Opola i wielkim patriotą Polski. I dumny jestem z tego, że Polską zaczynają rządzić tacy menadżerowie”.

Kowalski jako wiceprezydent odpowiadał m.in. za sport, budownictwo mieszkaniowe - komunalne i TBS, za politykę senioralną, społeczną oraz współpracę ze środowiskami osób niepełnosprawnych. W przeszłości w Opolu był radnym miasta z lat 2002-2006, szefem Stowarzyszenia Stop Korupcji. Nie jest członkiem PiS, ale zasiada w radzie programowej tej partii.

Kowalski podkreślił w piątek, że w swojej pracy w Opolu starał się wzorować na Lechu Kaczyńskim, który był też prezydentem Warszawy (Kowalski jest współautorem książki "Lech Kaczyński. Biografia polityczna 1949-2005"). Pytany o największe osiągnięcia roku swojej wiceprezydentury wymienił m.in. reformę lokalową i działania w zakresie polityki mieszkaniowej; reformę finansowania sportu i działania na rzecz sportu czy stworzenie koncepcji polityki senioralnej. Wśród zadań najważniejszych do podjęcia przez następcę wskazał m.in. kwestię kontynuacji polityki mieszkaniowej w kontekście inwestycji i skuteczne wdrożenie wieloletniego planu finansowania sportu.

„Swojemu następcy zostawiam pełną listę rzeczy, które są do dokończenia i realizacji. W razie potrzeby będę służył radą i społecznie wspierał prezydenta, jeśli będzie taka wola” – zapewnił.

Za współpracę w minionym roku dziękował „przyjaciołom z PiS”, ale też opozycji w opolskiej radzie miasta z PO i radnym niezależnym. „Potrafiliśmy w ważnych momentach wznieść się ponad podziały i przyjmować wspólnie ważne dla miasta uchwały. To jest dobry wzór dla Polski, że można na poziomie lokalnym myśleć wspólnotowo” - zaznaczył. (PAP)