"Wykonawca zapewnił nas, że wyrobi się z terminem (...) twierdzi, że to w ogóle nie ma wpływu" - powiedziała dziennikarzom prezydent stolicy pytana o to, czy sobotni pożar wpłynie na termin ukończenia remontu mostu Łazienkowskiego.

Gronkiewicz-Waltz zapewniła, że most jest monitorowany. "To, że nie doszło do większego pożaru pokazuje, że jest w szczególności obserwowany" - powiedziała.

Rzecznik prasowy Bilfinger Infrastructure Mateusz Gdowski powiedział w poniedziałek PAP, że w sobotę podczas spawania deski na terenie mostu zaczęły się tlić. "To był incydent, jakich wiele na budowie" - przekonywał Gdowski. Zapewnił, że remont mostu idzie zgodnie z przyjętym planem.

Gdowski zapewnił również, że obecnie nie ma opóźnień w dostawach elementów nowej konstrukcji mostu, aczkolwiek były takie obawy wynikające z utrzymujących się w Polsce upałów.

Zgodnie z kontraktem przejezdność mostu ma być zapewniona do końca października br.

Na pomostach technicznych mostu Łazienkowskiego, podczas prac remontowych, w sobotę spaliło się ok. 40 metrów kwadratowych desek.

Według straży pożarnej, przypuszczalnie przyczyną pożaru było cięcie konstrukcji stalowej przez pracowników - w połączeniu z wysoką temperaturą powietrza.

Remont mostu Łazienkowskiego trwa od kilku miesięcy. Naprawa była konieczna, ponieważ wskutek pożaru, do którego doszło 14 lutego uszkodzeniu uległa konstrukcja przeprawy. Wtedy ogień objął również drewniane podesty techniczne.

W sprawie pożaru śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Śledczy przyjmują różne hipotezy, także tę o celowym podpaleniu.

Według władz Warszawy na remont mostu będzie kosztował 110 mln zł, z tego 55 mln zł będzie pochodziło z budżetu miasta, drugie 55 mln zł z budżetu państwa. (PAP)