Święto największego rodzaju sił zbrojnych przypada 12 września, w rocznicę wiktorii wiedeńskiej. W tym roku obchody odbędą się w ostatni piątek i sobotę sierpnia, razem z uroczystościami z okazji 77. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz bitwy pod Mławą.

Inicjatywa takich obchodów wyszła od władz miasta i została poparta przez Inspektorat Wojsk Lądowych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. "Przychyliłem się do tego pomysłu z kilku powodów. Po pierwsze, ze względu na patriotyzm, który widać w społeczności mławskiej, która od kilku lat przygotowuje widowiskową rekonstrukcję. Po drugie, Mława jest ważna w obecnej sytuacji geopolitycznej i militarnej jako część flanki wschodniej. Chcemy pokazać siły zbrojne w tej części Polski, a nie tylko w Warszawie" - powiedział inspektor Wojsk Lądowych gen. broni Leszek Surawski.

Generał w rekonstrukcje w Mławie jest zaangażowany od 2008 r., kiedy dowodził 20 Bartoszycką Brygadą Zmechanizowaną. Dziedziczy ona tradycje 20 Dywizji Piechoty, która we wrześniu 1939 r. skutecznie broniła się pod Mławą. "20 Dywizja jako jedną z nielicznych nie przegrała, ale na rozkaz wyszła z walki" - przypomniał Surawski.

W sobotę rano w Uniszkach Zawadzkich pod Mławą, na polu bitwy z 1939 r., rozpocznie się piknik militarny. Będzie można na nim zobaczyć uzbrojenie i wyposażenie ze wszystkich dywizji i samodzielnych brygad. Prezentować się będą także przedsiębiorstwa z polskiej zbrojeniówki.

W południe rozpocznie się uroczysty apel, podczas którego zostaną wyróżnieni zasłużeni żołnierze i cywile. Uroczystość zakończy defilada pododdziałów ze wszystkich związków taktycznych Wojsk Lądowych.

Natomiast jeszcze w piątek wieczorem przy Pomniku Piechura w Uniszkach Zawadzkich koło Mławy odbędzie się msza święta w intencji Wojsk Lądowych oraz poległych w bitwie pod Mławą. Nabożeństwu będzie przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Następnie odbędzie się apel pamięci, po którym przed pomnikiem zostaną zapalone 864 znicze, upamiętniające poległych w bitwie z września 1939 r.

Generał podkreślił, że Wojska Lądowe są trzonem sił zbrojnych, a współcześni żołnierze pod względem patriotyzmu, odwagi, waleczności i zaangażowania nie różnią się od tych, którzy walczyli pod Wiedniem w 1683 r. i pod Mławą w 1939 r. Surawski zaznaczył, że Wojsko Polskie, a szczególnie Wojska Lądowe były zaangażowane w szczyt NATO w Warszawie oraz Światowe Dni Młodzieży, wystawiając w jednym i drugim przypadku po kilka tysięcy żołnierzy. Przypomniał też pomoc udzielaną ofiarom klęsk żywiołowych w ubiegłych latach.

W Wojskach Lądowych służy ok. 50 tys. żołnierzy, czyli około połowy wszystkich polskich wojskowych.

Inscenizacja bitwy pod Mławą należy do największych tego typu. Jest też jedną z nielicznych rekonstrukcji, które rozgrywane są z wykorzystaniem oryginalnych fortyfikacji ze szczególną dbałością o szczegóły historyczne. Na tegoroczną, dziewiątą edycję widowiska zaplanowano pokaz wybuchów na polu walki przygotowany przez specjalne grupy pirotechniczne. W inscenizacji ma wziąć udział kilkuset rekonstruktorów. Z kolei w święto Wojsk Lądowych będzie zaangażowanych prawie tysiąc żołnierzy.

Bitwa pod Mławą, która trwała od 1 do 4 września, jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń wojny obronnej Polski w 1939 r. Zasadnicza część walk rozegrała się w Uniszkach Zawadzkich. Podczas bitwy żołnierze 20. Dywizji Piechoty, która wchodziła w skład Armii Modlin pod dowództwem gen. Emila Krukowicza-Przedrzymirskiego, toczyli walki z oddziałami niemieckiej 3. Armii dowodzonej przez feldmarszałka Georga von Kuechlera.

Atakujące z terytorium ówczesnych Prus Wschodnich oddziały niemieckie, mające za zadanie jak najszybsze dotarcie do Warszawy, napotkały pod Mławą na silny opór oddziałów polskich. Jednostki niemieckie dysponowały trzykrotną przewagę liczebną. W bitwie zginęło ok. 1,2 tys. żołnierzy polskich i 1,8 tys. niemieckich.(PAP)