Porozumienie podpisane zostało przez ministra ds. samorządów Grega Clarka oraz przewodniczącego rady hrabstwa Johna Pollarda w obecności premiera Davida Camerona. Jest ono pierwszym krokiem w kierunku zapowiadanej przez rządzącą Partię Konserwatywną strategii stopniowego przesuwania uprawnień rządu centralnego w kierunku władz lokalnych.

Hrabstwo Kornwalii otrzyma szereg uprawnień; dotyczą one w dużej części samodzielnego dysponowania środkami otrzymywanymi z budżetu centralnego.

Porozumienie przyznaje m.in. uprawnienia władzom lokalnym w kwestii finansowania transportu publicznego, w tym możliwość outsourcingu tych usług, finansowania inwestycji lokalnych, szkoleń i staży, zdrowia i opieki społecznej, budownictwa publicznego, energetyki czy kultury, a także szersze możliwości korzystania z funduszy unijnych wartych ponad 600 mln euro.

„Naszemu rządowi, rządowi Jednego Narodu (One Nation government), przyświeca przekonanie, że wszyscy, niezależnie skąd pochodzą, powinni mieć szansę na jak najlepsze życie. Porozumienie stanowi punkt zwrotny dla mieszkańców Kornwalii, przekazując w ich ręce władzę i dając im narzędzia do zarządzania swoją lokalną społecznością, by jak najlepiej wykorzystać jej potencjał” - mówił Cameron.

Pomimo wydawałoby się dość szerokiego zakresu przekazanych władzom lokalnym uprawnień zostały one dość istotnie ograniczone w stosunku do oczekiwań władz hrabstwa.

Jeszcze we wtorek władze Kornwalii przyjęły dokument „Case for Cornwall”, będący efektem wielomiesięcznych prac zespołu ekspertów, który zakładał przekazanie władzom lokalnym znacznie szerszych kompetencji. Przewodniczący rady hrabstwa dał jednak w czwartek do zrozumienia, że porozumienie stanowi jedynie punkt wyjścia do szerszej autonomii dla Kornwalii.

Kornwalia jest najbardziej na południowy zachód wysuniętym regionem Wielkiej Brytanii. Pierwotnie była ona zamieszkana przez celtyckie plemię posługujące się językiem kornijskim, który jest dziś oficjalnie uznany za język mniejszości narodowej w Wielkiej Brytanii. W poprzedniej kadencji parlamentu czterech członków Izby Gmin złożyło przysięgę po kornijsku. Z przeprowadzonego w 2011 roku spisu ludności wynika, że za swój główny język uznało go nieco ponad 500 osób, a szacuje się, że pojedyncze zwroty lub słowa w tym języku zna około 300 tys. mieszkańców regionu.

Kornwalia jest również jednym z najbiedniejszych regionów kraju. Średni dochód na mieszkańca wynosi tu zaledwie 65 proc. średniej brytyjskiej. Przez stulecia głównym bogactwem regionu i źródłem utrzymania mieszkańców była cyna. W tej chwili region żyje głównie z turystyki i rolnictwa, a główną gałęzią przemysłu jest branża spożywcza.

Jeszcze w 2014 roku, przy okazji referendum niepodległościowego w Szkocji, premier Cameron zapowiadał, że celem jego rządu w kolejnej kadencji będzie rozszerzenie autonomii zarówno dla tradycyjnie cieszących się sporą niezależnością od Londynu Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, jak również poszczególnych regionów i miast Anglii.

(PAP)