"ZIT to nowe narzędzie prowadzenia polityki terytorialnej, służące przede wszystkim zrównoważonemu rozwojowi obszarów miejskich. Rada Miasta Torunia w pełni popiera dotychczasowe działania podejmowane przez prezydenta miasta Torunia w zakresie ZIT. W szczególności (...) dążenia do powstania jednego wspólnego ZIT wojewódzkiego, odzwierciedlającego istnienie jednego zwartego obszaru funkcjonalnego skupionego wokół dwóch równoprawnych miast wojewódzkich – Bydgoszczy i Torunia" - napisano w apelu.

Radni podkreślili, że w zarządzaniu ZIT powinny obowiązywać partnerstwo i konsensus przy podejmowaniu decyzji, bez dominacji i uprzywilejowania jakiegokolwiek podmiotu.

Zdaniem radnych stworzenie dwóch odrębnych ZIT - bydgoskiego i toruńskiego - prowadziłoby do "dezintegracji i zachwiania relacji wypracowanych w ramach istniejącego podziału administracyjnego Polski". Toruńscy Radni zaapelowali też do radnych Bydgoszczy "o niezwłoczne zaprzestanie działań hamujących proces uzgodnienia partnerskich warunków funkcjonowania wspólnego ZIT wojewódzkiego".

O podjęcie rozmów przez władze Bydgoszczy w sprawie ZIT w czwartek zaapelował również prezydent Torunia Michał Zaleski.

"Niedopuszczalne jest, aby wielkość miasta – Bydgoszczy – była podstawą do dyktowania warunków w przyszłym Związku ZIT. Musimy w taki sposób rozmawiać i pracować nad porozumieniem, aby wszyscy mogli się na nie zgodzić. Żyjemy w kraju demokratycznym, więc nie przystoi komukolwiek, zwłaszcza samorządowcom, narzucać innym swojego sposobu myślenia" - głosi stanowisko Zaleskiego.

Prezydent Torunia zaznaczył, że demokracja polega na tym, aby rozmawiać i negocjować. "Toruń to nie Krym! Jesteśmy gotowi, aby być partnerem, a nie poddanym i chcemy realizować ZIT na zasadach demokratycznych, jakie obowiązują w Unii Europejskiej!" - dodał Zaleski.

Założenia rządowe przewidują, że w województwie kujawsko-pomorskim ma powstać bydgosko-toruński ZIT.

Rada Miasta Bydgoszczy 29 stycznia przyjęła uchwałę, która określiła, że ZIT utworzy 11 gmin z tzw. bydgoskiego obszaru funkcjonalnego i osiem z toruńskiego. Z kolei prezydent Torunia 25 lutego zaproponował, aby ZIT tworzyło 27 samorządów: 12 z obszaru bydgoskiego i 15 z toruńskiego. Władze Bydgoszczy chciałyby odgrywać dominującą rolę w Związku ZIT, ale na to nie godziły się władze Torunia.

W poniedziałek Bydgoszcz i 10 sąsiednich gmin podpisały deklarację o przystąpieniu do Związku ZIT, w której zapisano wiodącą rolę Bydgoszczy. Przy tej okazji bydgoscy samorządowcy zaapelowali do władz Torunia o przyłączenie się do deklaracji.

Już półtora tygodnia temu marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki, w związku z brakiem porozumienia pomiędzy Bydgoszczy i Toruniem, wystąpił do rządu o podjęcie decyzji w sprawie funkcjonowania ZIT w regionie. (PAP)