W tajnym głosowaniu wzięło udział 36 radnych; 11 było za odwołaniem, 25 – przeciw.

 

Do odwołania marszałka potrzeba było trzech piątych głosów ustawowego składu sejmiku wynoszącego 45 osób (obecnie jest ich 44 po złożeniu mandatu przez Kazimierza Karolczaka, który został przewodniczącym zarządu powstającej Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej). W woj. śląskim rządzi koalicja PO-PSL-SLD-RAŚ. PiS jako jedyna partia opozycyjna ma obecnie 15 radnych.

 

"(To) absurdalny i obłudny wniosek – nie o gospodarkę, nie o przedsiębiorczość, nie o inwestycję, nie o wydawanie środków europejskich, a o spektakl" – powiedział po głosowaniu marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa.

 

Przypomniał jednocześnie zaangażowanie podlegającego mu urzędu w przebieg Światowych Dni Młodzieży m.in. poprzez darmowe pociągi na Jasną Górę czy organizację koncertu z okazji 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. "Z Kościołem pokłócić się nie dam, ale też cenzorem nie będę" – dodał Saługa.

 

Z kolei szef klubu PiS Jan Kawulok ocenił piątkową dyskusję jako "bardzo potrzebną". Dodał, że z samej sesji jest "bardzo zadowolony". "Z tego, że można było wypowiedzieć swoje myśli, swoje poglądy, że można się było przyznać do swoich wartości – to, co niestety było blokowane przez te cztery sesje" – mówił.

 

Wyraził też nadzieję, że "na pewno część (uczestników dyskusji - PAP) będzie miało pewną refleksję", co do podejmowanego w piątek tematu.

 

"Chciałbym podtrzymać ten apel i do dyrektorów jednostek kultury, żeby na Śląsku wszystkie religie były szanowane" – zaznaczył. Wyjaśnił, że chodzi mu o podejmowanie dyskusji, "czy to kogoś nie obrazi - grupy religijnej, mniejszościowej", co "się powinno jednak robić na etapie ustalenia programu, konsultacji z radą programową".

 

Jak powiedział Kawulok, wśród radnych PiS w piątkowym głosowaniu obowiązywała dyscyplina klubowa.

Wniosek o odwołanie marszałka Saługi radni PiS złożyli 28 sierpnia. Motywowali go niezgodą na wystawienie spektaklu oraz późniejszymi okolicznościami wyjaśniania sprawy przez marszałka.

 

Po wystawieniu "Klątwy" klub PiS wnioskował o informację marszałka na ten temat, o odczytanie treści wniosku o odwołanie; kolejne wnioski o zmiany porządku obrad w tych sprawach były jednak przez koalicję odrzucane.

 

"Klątwa" to spektakl chorwackiego reżysera i dramatopisarza Olivera Frljicia, oparty na dramacie Stanisława Wyspiańskiego z 1899 r. Przedstawienie zrealizowane przez Teatr Powszechny w Warszawie (premiera odbyła się 18 lutego br.) wywołało wiele kontrowersji na tle religijnym i obyczajowym.

 

W piśnie radni PiS napisali, że "w trakcie spektaklu dochodzi między innymi do znieważenia najważniejszego symbolu religii katolickiej Krzyża Świętego, a także znieważa się flagę państwa Watykan". Przypomnieli, że Konferencja Episkopatu Polski oceniając spektakl krytycznie, wskazała m.in. na publiczną profanację krzyża, "przez co ranione są uczucia religijne chrześcijan”.

 

Zdaniem wnioskodawców, marszałek - poprzez dopuszczenie do wystawienia "Klątwy" w Chorzowie - wykazał "zupełny brak szacunku dla śląskiej tradycji i śląskich wartości".

 

Członek zarządu woj. śląskiego odpowiedzialny za kulturę Henryk Mercik argumentował podczas dyskusji, że nie ma zapisanych w swych kompetencjach możliwości doboru repertuaru czy artystów w instytucjach podlegającym samorządowi województwa. "Co to byłby za kraj, gdyby polityk odpowiadał za spektakl. Na szczęście o repertuarze decydują dyrektorzy nie z politycznego nadania, lecz z konkursu, po zasięgnięciu opinii środowisk artystycznych. To sprawia, że mają działać w sposób profesjonalny" - mówił Mercik.

 

Przeciwko wystawieniu spektaklu w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, bezpośrednio przed rozpoczęciem przedstawienia, protestowało ponad 100 osób. O odwołanie przedstawienia apelował też metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.(PAP)