Wcześniej posłowie odrzucili dwie poprawki zgłoszone przez PiS. Jedna z nich zakładała wykreślenie artykułu ustawy, który mówi o tym, iż do 31 grudnia 2015 roku organy wydające pozwolenia m.in. dla oczyszczalni ścieków będą musiały dokonać ich przeglądu. PiS wskazywał, że to za krótki okres. Według niego w sytuacji gdy organ nie będzie chciał wydać pozwolenia ze względu na niespełnianie wymogów, będzie za mało czasu na dostosowanie się do nowych przepisów. Posłanka PiS Anna Paluch mówiła w czwartek w trybuny sejmowej, że w takich sytuacjach czas na dostosowanie się np. oczyszczalni "będzie liczony w dniach, tygodniach, rzadziej w miesiącach".

Wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski odpowiadał, że przepis ten był konsultowany z samorządami i one "akceptują to rozwiązanie". Dodał, że wykreślenie tego artykułu doprowadziłoby samorządy i oczyszczalnie do płacenia bardzo wysokich kar. Dodał też, że na projekty wodno-ściekowe rząd PO-PSL wydał ok. 36 mld zł, a PiS za swoich rządów tylko ponad 5 mld zł.

Nowe prawo będzie wdrażało do polskich przepisów m.in. unijną dyrektywę wodną, powodziową i ściekową.

Zgodnie z prawem wspólnotowym państwa członkowskie są zobowiązane do ochrony i poprawy stanu wszystkich wód gruntowych i powierzchniowych rzek, jezior, kanałów oraz wód przybrzeżnych, m.in. poprzez ograniczenie ilości związków azotu i fosforu w ściekach komunalnych. Azot i fosfor powodują tzw. eutrofizację wód, czyli przede wszystkim gwałtowny rozrost roślinności, co w konsekwencji wpływa na stan akwenu.

W trakcie prac w Sejmie Gawłowski przypominał, że gminy prowadzące wynikające z ustawy inwestycje, będą mogły liczyć na pożyczki i dotacje m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska. Mówił, że w trwającej perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020 na cele związane z gospodarką ściekową przeznaczonych zostanie ponad 2 mld euro.

W noweli Prawa wodnego funkcjonuje pojęcie aglomeracji - czyli terenu, z którego ścieki są zbierane przez kanalizację (na słabo zaludnionych terenach budowa kanalizacji nie jest opłacalna). W projekcie wskazano, że dla aglomeracji liczących od 10 do 15 tys. RLM (równoważna liczba mieszkańców - przelicznik stosowany do oceny ilości produkowanych ścieków - PAP) zmodernizowane muszą zostać 174 oczyszczalnie ścieków. W przedziale 15-100 tys. RLM unowocześnić trzeba będzie 85 oczyszczalni w blisko 70 aglomeracjach, a powyżej 100 tys. RLM - modernizacji ma być poddanych 19 oczyszczalni w 8 aglomeracjach.

W miejscach gdzie infrastruktura jest rozproszona i gdzie nie opłaca się budowa kanalizacji, samorządy będą mogą tworzyć np. przydomowe oczyszczalnie bądź tzw. zbiorniki bezodpływowe. (PAP)