Komisje, przed którymi odbyło się pierwsze czytanie projektu, nie zaproponowały poprawek do ustawy upoważniającej prezydenta do ratyfikacji porozumienia.

Jak powiedział wiceminister obrony Robert Kupiecki, porozumienie dotyczy warunków właściwego funkcjonowania amerykańskiej instalacji obrony przeciwrakietowej. Zapewnił, że po przekazaniu wymagań strony amerykańskiej, strona polska upewniła się, że ich spełnienie jest konieczne, pozostawała przy tym w kontakcie z lokalnymi władzami.

Ograniczenia dotyczą wysokości zabudowy w otoczeniu bazy – dotychczas budynki na tym terenie spełniają te warunki z dużym zapasem – kształtowania polityki przestrzennej, użytkowania urządzeń emitujących fale elektromagnetyczne, lotów statków powietrznych nad przyszłą bazą i wokół niej.

Kupiecki podkreślił, że ograniczenia są minimalne, nie dotyczą już istniejącej infrastruktury ani przyjętych planów inwestycyjnych. Jedno z nich zakazuje stawiania turbin wiatrowych w promieniu 4 km od bazy; nie wpływa jednak – podkreślił wiceszef MON – na dotychczasowe plany budowy elektrowni wiatrowych w regionie. Funkcjonowanie bazy nie odbije się na działaniu urządzeń telekomunikacyjnych, np. telefonii komórkowej.

Pytany o prawdopodobieństwo rezygnacji Stanów Zjednoczonych z ulokowania bazy pocisków przechwytujących, wobec niedawnego porozumienia z Iranem, Kupiecki odparł, że całkowitej pewności nie ma nigdy, jednak porozumienie z Iranem nie usuwa zagrożenia związanego ze środkami przenoszenia broni, a przedstawiciele administracji USA niezmiennie zapewniają, że program będzie kontynuowany.

Według planów w przyszłym roku w podsłupskim Redzikowie (Pomorskie) mają ruszyć prace nad instalacją bazy rakiet przechwytujących pociski balistyczne. Dwa lata później baza ma osiągnąć pełną gotowość do działania. Będzie ona częścią europejskiej części tarczy antyrakietowej (European Phased Adaptive Approach), którą współtworzy także baza rakiet przechwytujących w Rumunii.(PAP)