Listy kandydatów PSL w wyborach samorządowych ostatecznie zaakceptować ma konwencja wojewódzka ludowców, która odbędzie się 19 września w Pabianicach - poinformował w środę PAP członek Rady Naczelnej PSL i wiceprezes zarządu wojewódzkiego Dariusz Klimczak, po posiedzeniu prezydium zarządu Stronnictwa.

Przyznał, że PSL miało wielu kandydatów, którzy chcieli wystartować w wyborach na prezydenta Łodzi. Nie chciał na razie podać, kto z ramienia ludowców będzie ubiegał się o fotel prezydenta stolicy regionu. Prawdopodobnie kandydat ogłoszony zostanie w przyszłym tygodniu na konwencji miejskiej Stronnictwa.

Według Klimczaka na czołowych miejscach na listach Stronnictwa do sejmiku województwa łódzkiego pojawią się znani samorządowcy, ale "będą też niespodzianki" i osoby, które do tej pory nie były kojarzone z PSL.

Wybory odbędą się w pięciu okręgach w Łódzkiem. W okręgu piotrkowskim PSL chce - jak zapowiada Klimczak - odzyskać drugi mandat do sejmiku, a na liście znajdą się m.in. obecny przewodniczący sejmiku Marek Mazur i były marszałek województwa Stanisław Witaszczyk. "Na tej liście znajdzie się też kilka niespodzianek, jeśli chodzi o osoby spoza PSL" - dodał Klimczak.

On sam wystartuje w okręgu skierniewickim, podobnie jak wicemarszałek województwa Artur Bagieński. W okręgu łowickim o mandat radnego ubiegać się będą m.in. wicewojewoda Paweł Bejda i szef Wojewódzkiej Izby Rolniczej, radny Andrzej Górczyński. W okręgu sieradzkim kandydować będzie m.in. trójka obecnych radnych: Elżbieta Nawrocka, Andrzej Chowis i Wiesław Stasiak.

W związku z sytuacją demograficzną i spadkiem liczby mieszkańców regionu łódzkiego poniżej 2,5 mln osób, w nadchodzących wyborach samorządowych wybieranych będzie 33, a nie 36 radnych wojewódzkich: po jednym mandacie mniej będzie w Łodzi oraz w okręgach piotrkowskim i łowickim.

Łódź nie będzie też podzielona, tak jak dotychczas, na dwa okręgi wyborcze, ale tworzyć będzie jeden okręg w wyborach do sejmiku, w którym do zdobycia będzie 9 mandatów. PSL dotąd nie miało radnych z Łodzi, ale - zdaniem Klimczaka - taka zmiana na duży okręg może zwiększyć szansę mniejszych ugrupowań. Nie chciał na razie ujawniać kandydatów z Łodzi.

Wiceszef łódzkich ludowców nie ukrywa, że PSL chce powiększyć swój stan posiadania w sejmiku, w którym obecnie ma siedmiu radnych. Każdy mandat więcej - jego zdaniem - znacznie wzmacnia Stronnictwo, także ze względu na mniejszą liczbę radnych.

"W przypadku powiększenia klubu PSL o jednego lub dwóch radnych stawia nas to w bardzo korzystnej sytuacji, jeśli chodzi o konstruowanie ewentualnych przyszłych koalicji" - podkreślił Klimczak.

Wybory samorządowe odbędą się 16 listopada. (PAP)