Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020, którego autorem jest minister rozwoju i finansów. W uzasadnieniu do niego napisano, że jest on wynikiem dwuletnich doświadczeń we wdrażaniu programów operacyjnych polityki spójności w perspektywie finansowej 2014-2020.

"Celem projektu jest wprowadzenie usprawnień, uproszczeń i zapewnienie efektywnego wykorzystania środków funduszy Unii Europejskiej. Proponowane przepisy są odpowiedzią na wnioski i postulaty zgłaszane przez instytucje oraz podmioty zaangażowane we wdrażanie i wydatkowanie środków z perspektywy finansowej 2014-2020" - napisano.

W Ocenie Skutków Regulacji wskazano, że zmiany powinny przyczynić się do zwiększenia zainteresowania potencjalnych wnioskodawców ogłaszanymi konkursami oraz wpłynie pozytywnie na beneficjentów realizujących projekty w ramach programów operacyjnych.

Do najważniejszych regulacji upraszczających aplikowanie o środki oraz ułatwiających realizację projektów zaliczono m.in. ograniczenie liczby dokumentów niezbędnych do skutecznego złożenia wniosku o dofinansowanie oraz zawarcia umowy o dofinansowanie. A także rozgraniczenie kryteriów wyboru projektów od warunków formalnych, które będą mogły być uzupełniane przez wnioskodawcę na wezwanie właściwej instytucji.

Projekt zakłada też ustanowienie instytucji Rzecznika Funduszy Europejskich oraz możliwość wezwania wnioskodawcy do poprawienia złożonego przez niego wniosku o dofinansowanie projektu w zakresie kryteriów wyboru na warunkach określonych w regulaminie konkursu, czy podział konkursu na rundy.

Przewidziano też zmiany w zasadach realizacji projektów partnerskich, możliwość wycofania protestu, skrócenie terminów na rozpatrywanie środków odwoławczych. Projekt zakłada ponadto wprowadzenie możliwości przesunięcia o 14 dni terminu naliczania odsetek w przypadku niezłożenia przez beneficjenta wniosku o płatność w terminie.

Wskazano, że możliwe ma być też rozliczanie dotacji celowych udzielanych beneficjentom z budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego na współfinansowanie projektów na zasadach analogicznych jak dla płatności z budżetu środków europejskich, tj. w terminach wynikających z umowy o dofinansowanie, bez konieczności zwracania niewykorzystanych środków na koniec roku budżetowego.

Wprowadzona ma być też możliwość tworzenia Regionalnych Funduszy Rozwoju oraz regulacje umożliwiające pogłębienie współpracy pomiędzy przedsiębiorcami, uczelniami oraz podmiotami objętymi systemem oświaty.

Ponadto proponowana zmiana uwzględnia udział wojewody w procesie wdrażania funduszy UE w perspektywie finansowej 2014-2020. Wojewoda mógłby prowadzić kontrole służące potwierdzeniu spełniania kryteriów tzw. desygnacji m.in. przez instytucję zarządzającą, czy pośredniczącą lub wdrażającą lub prowadzić doraźne kontrole w tych instytucjach.

Projekt zakłada, że instytucja zarządzająca regionalnym programem operacyjnym każdorazowo ma informować właściwego wojewodę o posiedzeniach tzw. komitetu monitorującego. Na pisemny wniosek wojewoda ma być włączany w prace tego komitetu w charakterze obserwatora.

Wojewoda ma też być informowany o powołaniu komisji oceny projektów (ocenia ona, czy projekty uczestniczące w konkursie spełniają kryteria wyboru). Jeśli będzie chciał, ma być włączany w prace komisji w charakterze obserwatora.

Zapisy dotyczące roli wojewodów krytykuje PSL. Prezes ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz mówił we wtorek w Krakowie, że nie można dopuścić do tego, żeby ktoś zabrał małym ojczyznom prawo do decydowania o środkach europejskich. Podkreślił, że "to samorząd województwa powinien decydować o tym, na co idą środki europejskie" i przypomniał, że "to jest zasada decentralizacji, której PSL – posiadający najliczniejszą reprezentację w samorządzie i największe doświadczenie samorządowe – jest od lat wierny".

Według lidera PSL, "nie są dotrzymywane uzgodnienia pomiędzy rządem a stroną samorządową". "Inaczej wyglądała ustawa, która była uzgadniana z samorządowcami, inaczej ona wygląda dzisiaj" - ocenił.

Zdaniem wicemarszałka Województwa Małopolskiego Stanisława Sorysa jednym z przejawów koncentracji środków finansowych poprzez administrację rządową jest propozycja oceny projektów przez wojewodów; kolejnym – m.in. powołanie rzecznika funduszy europejskich bez jasno określonych kompetencji. Sorys uważa, że wprowadzenie administracji wojewody do procedur nie będzie służyło szybkiemu wdrażaniu środków europejskich. (PAP)