Prezydent nawiązując do symboliki pomnika podkreślił, że aby dojść do źródeł "zawsze trzeba iść lekko lub mocno pod górę i (...) pod prąd”.

„Pod prąd można iść różnie: z mozołem i wysiłkiem, można z radością i zadowoleniem, a czasem nawet z bólem. (...) 25 lat temu poszliśmy pod prąd historii, (...) realizmu politycznego i wygraliśmy w wyborach 4 czerwca 1989 r. Wybraliśmy naszą polską wolność w sposób mądry i odpowiedzialny. Wróciliśmy do polskich źródeł” – powiedział prezydent.

Bronisław Komorowski zaznaczył, że pomnik przypomina o rzece Wiśle, symbolu „magicznych źródeł polskiej tradycji, polskich obyczajów, tożsamości i polskich marzeń”. „One zawsze koncentrowały się wokół królowej polskich rzek, płynącej z polskich gór do polskiego morza” – podkreślił.

Prezydent po zasadzeniu dębu życzył, by wolność w Polsce „umacniała się, szła w górę i cieszyła oczy”. „Żeby ten dąb polskości był coraz mocniejszy i coraz mocniej zakorzeniony, aby rósł ku pociesze wszystkich i dumie naszego pokolenia oraz z korzyścią dla następnego” – dodał.

Park im. Stanisława Kopczyńskiego powstał w latach 30. XX wieku. Pierwotnie nosił imię Józefa Piłsudskiego. Jego uroczystemu otwarciu 22 sierpnia 1937 roku towarzyszyło odsłonięcie pomnika Źródeł Wisły, którego dokonał prezydent Ignacy Mościcki. Park roztacza się wzdłuż całego centrum miejscowości. Jego rewitalizacja kosztowała ponad 6,7 mln zł. Samorząd skorzystał z dofinansowania z UE.

Powstały w nim m.in. skatepark, skałki wspinaczkowe i pole do mini golfa. Powstał też „Zabytkowy Park Przygód”, a w nim miniatury charakterystycznych budowli z miast położonych nad rzeką Wisłą, m.in. wiślańska rezydencja prezydenta RP, zamki: wawelski w Krakowie oraz w Sandomierzu i królewski w Warszawie, a także Żuraw w Gdańsku.

Stanisław Kopczyński żył na przełomie XIX i XX w. Mieszkał w Warszawie. Był lekarzem zasłużonym w organizowaniu służby zdrowia. Promował higienę w szkołach. Związany był także z Wisłą, gdzie wybudował willę. Po śmierci spoczął na tamtejszym cmentarzu.

Pierwotny pomnik Źródeł Wisły dłuta jednego z najwybitniejszych artystów polskich, prof. Konstantego Laszczki, przedstawiał nimfę wodną z naręczem kwiatów, umieszczoną na cokole nad basenem. Wykonaną z brązu postać, która symbolizowała rzekę Wisłę, rzeźbiarz odział w suknię z elementami stroju regionalnego.

Niemcy podczas II wojny zniszczyli rzeźbę. Odbudowana została dopiero w 1975 r. Na cokole stanęła nowa rzeźba, której autorem był wiślański artysta rzeźbiarz, absolwent warszawskiej ASP w Warszawie, Artur Cienciała. Wiślaczka w odróżnieniu od poprzedniczki przybrała bardziej stanowcze kształty i pełny strój ludowy. Rzeźba została odlana z lastriko.

Obecnie samorząd Wisły wrócił do pierwotnej formy. Ponieważ jednak oryginalna forma odlewu prof. Laszczki nie zachowała się, rzeźba wykonana współcześnie przez Grzegorza Łagowskiego nie jest wierną kopią. (PAP)