58-letni Uszok, dla którego obecna kadencja – jak zapowiadał przed poprzednimi wyborami - miała być ostatnią, powiedział, że o swojej ostatecznej decyzji poinformuje we wrześniu.


W bieżącej kadencji w 28-osobowej radzie miasta Katowice prezydent początkowo nie miał większości. Choć jego ugrupowanie Forum Samorządowe i Piotr Uszok zdobyło 10 mandatów, a koalicyjny PiS - 4, równowagę zapewniało 13 głosów PO i 1 SLD. Po tym, jak w marcu ubiegłego roku SLD zdecydował się poprzeć Uszoka, Platforma pozostała jedynym ugrupowaniem opozycyjnym.


Jednak na początku lipca rada powiatu PO zadeklarowała swoje poparcie dla ewentualnej kandydatury Uszoka na prezydenta Katowic i zarekomendowała ją zarządowi wojewódzkiej struktury partii. „Celem przygotowania, uzgodnienia i podpisania wspólnego programu dla miasta Katowice” - mówi przewodniczący katowickiej PO senator Leszek Piechota.


"Dajemy sobie czas do września na przygotowanie i uzgodnienie wspólnego programu. Zależy nam na możliwym do zaakceptowania kompromisie w istotnych dla Katowic kwestiach programowych. To np. sprawy podatkowe, ceny wody, śmieci czy kwestie rozwojowe, jak plan zagospodarowania przestrzennego. Jeżeli doszłoby do satysfakcjonujących uzgodnień, nasze stanowisko podtrzymamy. W innym razie – choć wszystko idzie chyba w dobrym kierunku – będziemy zmuszeni wystawić kandydata. Choć to dopiero we wrześniu” - zastrzegł Piechota.


Pytany o brak oficjalnej deklaracji startu Uszoka w wyborach, szef katowickiej PO zaznaczył, że „takie stwierdzenia miały miejsce i były chyba deklarowane – w różnej formule”. Przytoczył tu m.in. deklaracje Uszoka, że "chce kontynuować inwestycje, które rozpoczął i że chce zamknąć swoje dzieło". "Myślę, że to łączy się z tym, że będzie startował, a przynajmniej ktoś z jego ugrupowania” - dodał Piechota.


W poprzednich wyborach kontrkandydatem Uszoka z ramienia PO był wcześniejszy wiceprezydent Arkadiusz Godlewski (przegrał stosunkiem 34,47 proc. do 51,60 proc. głosów). Potem, do czasu poparcia Uszoka przez SLD, Godlewski był przewodniczącym rady miejskiej. Teraz deklaruje, że nie zamierza ubiegać się o fotel prezydenta Katowic.


W rozmowie z PAP radny zaznaczył, że jako prezes należącej do samorządu województwa spółki zarządzającej Parkiem Śląskim "ma w swoim obecnym miejscu pracy parę +rozpędzonych+ spraw, które chciałby kontynuować". "Natomiast nie spodziewałbym się jakiejś niespodzianki po tej wrześniowej deklaracji urzędującego prezydenta. Zapewne potwierdzi, że będzie kandydował" - uznał Godlewski.


Również wiceprzewodniczący katowickiej rady miasta z ramienia PiS Piotr Pietrasz obstawia, że Uszok wystartuje w wyborach. Pietrasz powiedział PAP, że obecnie w partii "analizowane są różne scenariusze" i możliwe jest zarówno poparcie obecnego prezydenta, jak i wystawienie własnego kandydata. Zastrzegł też, że ta decyzja zapada nie tylko w katowickiej organizacji PiS i że jest na nią trochę za wcześnie.


Radny SLD Marek Szczerbowski powiedział PAP, że "każda szanująca się partia polityczna wystawia swojego kandydata w wyborach samorządowych". "W związku z tym nie widzimy innej możliwości – jesteśmy szanującą się partią" - podkreślił. Pytany, czy to on będzie kandydatem Sojuszu, podobnie jak w ostatnich wyborach (uzyskał trzeci wynik – 11,45 proc.), Szczerbowski odpowiedział, że "nie potwierdza i nie zaprzecza".


W ostatnich wyborach swojego kandydata na prezydenta Katowic miało również PSL (b. wicemarszałek woj. śląskiego Adam Stach uzyskał wówczas 2,47 proc. głosów). Rzecznik śląskich struktur Stronnictwa Piotr Szereda przekazał PAP, że także w tych wyborach PSL wystawi kandydata, ale nie zdradził, kto nim będzie.(PAP)