Szef PO na Podkarpaciu Krzysztof Kłak poinformował na poniedziałkowej konferencji prasowej w Rzeszowie, że ugrupowanie rozpoczęło przygotowania do wyborów samorządowych, które odbędą się za dwa lata.

„Powołany został zespół, który ma przygotować program dla Podkarpacia. Wybraliśmy również pełnomocników w pięciu okręgach wyborczych do sejmiku województwa; szukają oni i przygotowują kandydatów, którzy realizować będą ten program” - dodał.

Zespołem programowym kieruje radna sejmiku wojewódzkiego Teresa Kubas-Hul. Na konferencji podkreśliła, że program PO dla regionu dotyczył będzie przede wszystkim rozwoju przedsiębiorczości na Podkarpaciu.

„Chcemy w oparciu o ten program zintegrować potencjał, który występuje na terenie naszego województwa. Planujemy stworzyć Podkarpackie Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości, które w jednym miejscu skupiałoby wiele elementów m.in. centrum nauki i techniki, centrum obsługi inwestora, platformy startupowe, inkubatory przedsiębiorczości czy klastry. Nie uda się tego zrobić, jeśli nie zaprosimy innych partnerów np. samorządów, środowiska akademickie, instytucje finansowe czy parki przemysłowe” - podkreśliła Kubas-Hul.

PO chce zaproponować w swoim programie również bon dla studenta i absolwenta. Jak tłumaczyła Kubas-Hul, ma to być „przedłużenie programu 500 +”. „Program 500+ kończy się na 18. roku życia, kiedy młody człowiek planuje dalszą przyszłość, wtedy środków dla niego nie ma. Stąd nasza propozycja” - wyjaśniła.

Inną propozycją regionalnej Platformy jest stworzenie samorządowego programu mieszkań dla studentów i absolwentów. Dzięki niemu na Podkarpaciu mają pozostać osoby najbardziej kreatywne i w regionie zakładać swoje firmy.

Kubas-Hul zaznaczyła, że cały program powinien być gotowy do końca br. Dokument będzie też konsultowany z wieloma środowiskami m.in. z samorządami i organizacjami skupiającymi pracodawców. „Chcemy zintegrować wiele środowisk i stworzyć okno dla osób, które chcą być przedsiębiorcami” - powiedziała.

Politycy PO na konferencji zarzucali też rządzącemu w regionie PiS czystki kadrowe w spółkach. Kłak zaznaczył, że chodzi o „skalę zmian i ludzi, których się tam powołuje”.

„Praktycznie wszystkie nowe osoby na stanowiskach kierowniczych są aktywnymi działaczami PiS-u, nie ma nawet pozorów, że wchodzi osoba merytoryczna. Tyle zmian i na taką skalę żaden wcześniejszy rząd nie robił” - dodał szef PO w regionie.

Jak przykłady podał zwolnienie prezesa spółki zarządzającej lotniskiem w Jasionce Stanisława Nowaka i powołanie na jego miejsce b. asystenta europosła PiS Mieczysława Janowskiego i dyrektora departamentu promocji gospodarczej w urzędzie marszałkowskim Michała Tabisza.

Marszałek woj. podkarpackiego i lider PiS w regionie Władysław Ortyl odpowiedział na te zarzuty na konferencji prasowej. Podkreślił, że PiS nie prowadzi żadnej wyniszczającej polityki kadrowej, ani zamian, które mają odwetowy charakter. „Zmiany kadrowe wynikają ze zmiany władzy. I traktuję to, jako część normalnych działań” - dodał.

Ortyl zaznaczył, że „na pewno jest to zmiana jakościowa, jeżeli chodzi o osoby, które weszły na te stanowiska”. "Przede wszystkim, jeżeli bierze się odpowiedzialność za sprawowanie władzy, to w ślad za tym muszą iść zmiany kadrowe, bo to gwarantuje realizacje programowe, a także realizację zobowiązań wyborczych, które zostały przez PiS wobec wyborców zaciągnięte” - dodał marszałek.

Dopytywany przez dziennikarzy m.in. o nominację Tabisza, Ortyl powiedział, że „z tego co on się orientuje, to nie jest on członkiem PiS”.

„Pan Tabisz jest bardzo merytorycznym pracownikiem i wiele spraw, które były przedmiotem jego pracy w departamencie promocji gospodarczej miały też styk z lotniskiem. Tak, więc zna wszystkie sprawy spółki. Jego poprzednie miejsce pracy to firma lotnicza czyli PZL Mielec. Uważam, że jest osobą bardzo dobrze przygotowaną jeżeli chodzi o promocję, o sprawy merytoryczne związane z cargo i z komunikacją lotniczą” - tłumaczył Ortyl. (PAP)