O specjalny nadzór nad śledztwem ws. śmierci burmistrza Zdzieszowic Dietera Przewdzinga, zamordowanego we wtorek, zaapelowała w środę rano mniejszość niemiecka. Ciało 70-letniego burmistrza Zdzieszowic znaleziono we wtorek wieczorem na terenie jego posesji w miejscowości Krępna niedaleko Zdzieszowic.

Apel do „najwyższych władz państwowych” o specjalny nadzór nad sprawą śmierci samorządowca wystosował w środę przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Bernard Gaida. W oświadczeniu opublikowanym na portalu Niemców w Polsce Gaida określił Przewdzinga mianem „niestrudzonego pomysłodawcy i propagatora idei gospodarczej autonomii Śląska”. Szef Związku Niemieckich Stowarzyszeń zaznaczył, że gospodarcza autonomia, o której mówił Przewdzing w ostatnich miesiącach, rozumiana jako „idea daleko idącego pogłębienia samorządności” znalazła wielu zwolenników, ale i wielu przeciwników.

„W związku z faktem, że działalność publiczna Dietera Przewdzinga, zainicjowana dyskusja publiczna, jego jasny związek z Mniejszością Niemiecką wywoływały wrogie postawy, a relacje medialne uprawdopodabniają morderstwo, zwracamy się z apelem i prośbą do najwyższych władz państwowych o objęcie śledztwa w sprawie jego śmierci specjalnym nadzorem i pilne ujawnienie jego wyników” - napisał szef Związku Niemieckich Stowarzyszeń. Podkreślił, że śmierć Przewdzinga pogrążyła mniejszość niemiecką „w głębokim smutku, ale też niepokoju”.

Rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk powiedział PAP, że PG jest zainteresowana sprawą i będzie ją obserwować.

Współprzewodniczący Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Rafał Bartek podał, że apel Gaidy został odczytany na środowym posiedzeniu tej komisji. Pamięć Przewdzinga komisja uczciła też minutą ciszy.

Wicewojewoda opolski Antoni Jastrzembski był rano w środę w Zdzieszowicach, by – jak powiedział PAP – podtrzymać na duchu współpracowników Przewdzinga. Poinformował, że w czwartek w Zdzieszowicach ma się odbyć sesja rady miejskiej, na której ma być przyjęta uchwała o wygaśnięciu mandatu burmistrza, by umożliwić zapewnienie ciągłości władzy w gminie.

Jeszcze zanim prokuratura okręgowa podała, iż Przewdzing został brutalnie zamordowany, wicewojewoda opolski pytany o podejrzenia dotyczące zabójstwa burmistrza mówił, że jeżeli faktycznie ta informacja się potwierdzi, to należy pamiętać, "że wykrywalność tego typu przestępstw w naszym województwie była ostatnio stuprocentowa”.

Przewodnicząca Rady Miejskiej w Zdzieszowicach Monika Wąsik-Kudla potwierdziła, że sesja rady ma się w czwartek odbyć i ma być na nią wprowadzony punkt dotyczący wygaśnięcia mandatu Przewdzinga. „Myśleliśmy, by planowaną sesję odwołać, bo emocje są ogromne i mamy wielką żałobę w sercach. Ale zastosujemy się do zaleceń wicewojewody” – dodała.

W środę w zdzieszowickim urzędzie gminy flagi udekorowano kirem, w korytarzu urzędu wystawiono zdjęcie tragicznie zmarłego samorządowca, przepasane czarną tasiemką.

Dyrektor opolskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Rafał Tkacz wyjaśnił PAP, że w kwestiach proceduralnych dot. zapewnienia ciągłości władzy w Zdzieszowicach są trzy możliwości. Po pierwsze – rada miejska, po przyjęciu uchwały o wygaśnięciu mandatu Dietera Przewdzinga, może też przyjąć uchwałę o nieprzeprowadzaniu wyborów przedterminowych i wtedy się one nie odbędą. Po uchwale o wygaśnięciu mandatu wojewoda zwróci się do premiera z wnioskiem o wyznaczenie osoby pełniącej funkcję burmistrza, wskazując tę osobę.

Druga możliwość jest taka, że wojewoda zawnioskuje do prezesa Rady Ministrów o zarządzenie wyborów przedterminowych w Zdzieszowicach. W takim przypadku premier musiałby je zarządzić do 8 kwietnia, a wybory musiałyby się odbyć najpóźniej 18 maja, bo od 21 maja tego roku do zakończenia bieżącej kadencji władz pozostanie 6 miesięcy, a w tym czasie ustawowo nie przeprowadza się przedterminowych wyborów.

Jeśli premier nie zdąży zarządzić wyborów do 8 kwietnia, to się one nie odbędą, a funkcję burmistrza będzie pełnić do końca kadencji wyznaczona wcześniej przez prezesa Rady Ministrów osoba.

Burmistrz Zdzieszowic był członkiem mniejszości niemieckiej, jednym z najdłużej urzędujących samorządowców w regionie. Gminą zaczął zarządzać jeszcze przez 1989 r. jako naczelnik. Potem wygrywał wszystkie wybory samorządowe. 24 lutego skończyłby 70 lat. (PAP)

kat/ itm/ gma/