OPOS powołuje się na przypadki odmów stwierdzenia zgonu i wystawiania karty zgonu przez lekarzy, przypomina o związanych z tym dodatkowych kosztach ponoszonych przez samorządy, a także wskazuje na obecne "archaiczne i niespójne" przepisy regulujące te kwestie.

Stanowisko ws. konieczności systemowego uregulowania kwestii stwierdzenia zgonu i opracowania procedury wydawania karty zgonu, przyjęte podczas piątkowych obrad OPOS w Katowicach, przesłało PAP w poniedziałek biuro Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, który jest członkiem tej organizacji.

Samorządowcy z OPOS akcentują w nim, że od kilku lat narastają głosy tego środowiska o problemach związanych z odmową stwierdzenia zgonu i wystawiania karty zgonu przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, świątecznej i nocnej opieki medycznej oraz pogotowia ratunkowego. Jeszcze na początku br. znające sprawę ministerstwo zdrowia miało deklarować rozpoczęcie prac w trybie pilnym, dotąd jednak zapowiadany projekt ustawy nie powstał.

OPOS jako źródło problemów wskazuje dezaktualizację aktów prawnych określających krąg osób odpowiedzialnych za wystawianie kart zgonu. Obecnie te zagadnienia określa ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 r. oraz rozporządzenie ministra zdrowia z 1961 r.

Samorządy akcentują m.in., że owe akty prawne odwołują się one do nieistniejących już instytucji, co w praktyce sprawia, że wiele przepisów jest niewykonalnych. Ponadto ministerstwo w ostatnich latach wydawało niespójne interpretacje przepisów dotyczących stwierdzania zgonu np. raz uznając związane z tym czynności za świadczenia medyczne, a innym razem nie.

OPOS akcentuje, że zgodnie z wymienionymi ustawami osobą uprawnioną do stwierdzenia zgonu jest lekarz leczący chorego w ostatniej chorobie. Z uwagi na wątpliwości wynikające z dezaktualizacji aktów prawnych, lekarze często odmawiają jednak wykonania tej czynności lub przerzucają pomiędzy sobą ten obowiązek.

"Zdarzają się przypadki stwierdzenia zgonu i wystawienia karty informacyjnej o śmierci z żądaniem wydania karty zgonu przez innego lekarza, pomimo iż każdy lekarz, nawet nie mający wiedzy o chorobach, na które cierpiał zmarły, ma obowiązek wystawienia karty zgonu. W celu jej wystawienia nie jest bowiem potrzebne rozpoznanie. Wymagane jest jedynie stwierdzenie zgonu, oględziny zwłok w miejscu zgonu, zebranie wywiadu i zapoznanie się z dostępnymi dokumentami o stanie zdrowia" - przypomina Porozumienie.

Z korespondencji prowadzonej w ostatnich latach przez samorządy z Ministrem Zdrowia oraz Narodowym Funduszem Zdrowia wynika, że do stwierdzenia zgonu i wypisania karty zgonu przepisy obligują lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, do którego została złożona deklaracja wyboru ubezpieczonego.

"W praktyce lekarze podstawowej opieki zdrowotnej odmawiają stwierdzania zgonu, uznając że nie mają wobec pacjenta żadnych zobowiązań, jeśli nie korzystał on ze świadczeń w ostatnich 30 dniach. Dzieje się tak pomimo, że za każdego zadeklarowanego pacjenta podmiot zatrudniający wybranego lekarza POZ otrzymuje co miesiąc stałą stawkę kapitacyjną niezależnie od tego czy pacjent korzysta ze świadczeń, czy też nie" - akcentuje OPOS.

Samorządy ponoszą wówczas dodatkowe, nieuzasadnione koszty związane z wezwaniem lekarza powołanego przez starostę na podstawie ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Zwracają przy tym uwagę, że określająca taki tryb działania ustawa z 1959 r. odnosiła się do innej rzeczywistości, w której starosta był organem administracji rządowej.

Na ten przepis powołał się jednak np. Związek Pracodawców Ochrony Zdrowia Woj. Śląskiego Porozumienie Zielonogórskie, który w ub. roku domagał się od niektórych samorządów z regionu wyznaczenia osoby właściwej do dokonywania oględzin w celu stwierdzania zgonu. W piśmie związek akcentował, że "niemal w każdej sytuacji, w której zgon następuje poza szpitalem i poza akcją ratunkową prowadzoną przez lekarza pogotowia ratunkowego nie ma lekarza właściwego do stwierdzenia zgonu" i podkreślał, że lekarze rodzinni nie będą wystawiać kart zgonu, ponieważ zgodnie z ustawą z 1959 r. powinien to robić koroner powołany przez starostę.

OPOS podkreśla przy tym, że zgodnie z polskimi przepisami zawód koronera nie istnieje. Podkreśla również, że pilnego uregulowania wymaga szczególnie kwestia stwierdzania zgonu osób bezdomnych, niezameldowanych i nieubezpieczonych.

Stanowisko w tej sprawie było jednym z kilku przyjętych podczas piątkowego posiedzenia OPOS w Katowicach. Inne dotyczą m.in. postulatów do projektowanych zmian Kodeksu Postępowania Administracyjnego (np. stworzenia możliwości zaskarżenia do sądu administracyjnego przez organy I instancji decyzji wydawanych przez organy II instancji) czy sprzeciwu wobec podwyżek cen za wodę w projekcie Prawa wodnego.

Samorządy z OPOS wydały również stanowiska dotyczące: potrzeby działań na rzecz poprawy sytuacji szpitali powiatowych, niebezpieczeństwa ujednolicenia przepisów związanych z przygotowaniem budżetów partycypacyjnych, a także braku przepisu regulującego okres obowiązywania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz konieczności wydłużenia terminu zawieszenia decyzji ustalającej warunki zabudowy do momentu uchwalenia planu miejscowego.(PAP)