"Chcemy wysłuchać prezydent Opola, co ma nam do powiedzenia w sprawie tegorocznego festiwalu i jego przyszłości. Dlatego razem z radnymi z klubu radnych Mniejszość Niemiecka złożymy wniosek o nadzwyczajną sesję Rady Miasta, w trakcie której prezydent Arkadiusz Wiśniewski będzie miał możliwość przedstawienia nam powodów swojej decyzji o wypowiedzeniu umowy TVP na organizację 54 KFPP i planach związanych z jego przyszłością" - dodał Pospieszyński.

Wiceprzewodnicząca rady miasta Małgorzata Wilkos, która jest bliskim współpracownikiem wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, pomysł na organizację nadzwyczajnej sesji uważa za sposób na awanturę polityczną przygotowaną przez radnych opozycji. "Ta sesja jest niepotrzebna. Jeżeli chcemy doprowadzić do organizacji festiwalu, trzeba wrócić do rozmów z Telewizją Polską i ten festiwal przygotować" - oświadczyła.

Na czwartkowej sesji Rady Miasta Opole radni PiS i prawicy, którzy do tej pory stanowili zaplecze polityczne urzędującego prezydenta zamierzali złożyć specjalny apel adresowany do prezesa TVP i prezydenta Opola o wznowienie rozmów, jednak po rozmowach kuluarowych wycofali się z tego pomysłu, gdyż nie spotkał się z aprobatą prezydenta. "Wielka szkoda. Prezesi TVP i prezydenci Opola przemijają, a festiwal powinien być trwałą wartością i marką związaną z naszym miastem" - powiedział PAP w kuluarach obrad sesji niezależny radny Krzysztof Kawałko.

Prezydent Opola w rozmowie z PAP podkreślił, że nadal jest zwolennikiem samodzielnej organizacji festiwalu przez miasto. "Zainteresowanie wydarzeniem jest ogromne. Telewizja (TVP) sama się skreśla listy, stawiając na +festiwal obciachu+" - zaznaczył.

"My jesteśmy stolicą polskiej piosenki. Debiutować można w Opolu, a nie w Kielcach. W Opolu można też odebrać nagrodę +Karolinki+. Cały czas spływają różne oferty menedżerów, artystów, mediów. Bardzo zyskaliśmy marketingowo. Absolutnie jesteśmy gotowi zaprosić wszystkich tych artystów, którzy zrezygnowali z występów (z TVP). Żeby nie skrzywdzić Maryli Rodowicz i Piaska, nie róbmy im jubileuszów w Kielcach, zróbmy im jubileusz w Opolu" - powiedział Wiśniewski.

W poniedziałek prezydent Opola wypowiedział TVP umowę o współorganizacji 54 Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. Jako powód podał serię rezygnacji artystów z udziału w imprezie, co zdaniem władz Opola, skutkowało brakiem możliwości wywiązania się TVP z umowy, jaką spółka zawarła z Opolem - posiadaczem znaku towarowego KFPP Opole. W odpowiedzi na decyzję miasta, władze TVP zapowiedziały organizację festiwalu w innym miejscu. Wśród najbardziej prawdopodobnych lokalizacji wymieniane są Kielce. Miasto Opole i TVP wzajemnie grożą, że będą dochodzić wielomilionowych odszkodowań. (PAP)