"Wiele się dzieje w Łodzi, szczególnie jeśli chodzi o infrastrukturę sportową. Jeżeli ta infrastruktura ma być właściwie wykorzystywana, to potrzebne nam są drużyny i zawodnicy, którzy na tych obiektach będą pokazywali młodemu pokoleniu, jak osiąga się fantastyczne wyniki sportowe. Do tego potrzeba nam zespołu ludzi, którzy na co dzień będą nas wspomagali w budowie Łodzi sportowej" – powiedziała przed inauguracyjnym posiedzeniem rady prezydent miasta Hanna Zdanowska.

W Łódzkiej Radzie Sportu znalazło się 15 osób reprezentujących m.in. kluby i związki sportowe. Są również wśród nich byli zawodnicy. Zdanowska zaapelowała do wszystkich członków, by w trakcie swojej pracy dbali o interesy całego łódzkiego sportu, a nie tylko swoich dyscyplin i klubów.

"Chciałabym, żebyście patrzyli nieco szerzej, bo w radzie mogło się znaleźć tylko 15 osób, a środowisk związanych ze sportem jest znacznie więcej. Będziecie łącznikiem między nami a tymi środowiskami" – dodała Zdanowska.

Podczas pierwszego posiedzenia członkowie rady wybrali przewodniczącego i dwóch zastępców. Szefem został b. piłkarz ręczny, olimpijczyk Zygfryd Kuchta. Na wiceprzewodniczących wybrano b. reprezentantkę Polski w siatkówce Małgorzatę Niemczyk i prezesa Łódzkiego Związku Lekkiej Atletyki i AZS Lecha Leszczyńskiego.

Ten ostatni w rozmowie z PAP podkreślił, że łódzki sport znalazł się w takiej sytuacji, że praktycznie od nowa trzeba rozpocząć jego budowę. Dodał, że chcąc poprawić niekorzystną sytuację trzeba zapomnieć o partykularnych interesach.

"Myślę, że nie zostaliśmy powołani do rady sportu po to, żeby któryś z nas zgasił światło. Mam nadzieję, że przed obradami legitymacje klubowe wszyscy będziemy zostawiali w szatni. Wielu z nas ma już duże doświadczenie i mam nadzieję, że uda się nam to przekuć na sukcesy całego łódzkiego sportu. Rada będzie zwracała uwagę na rozwój sportu właściwie od szkoły podstawowej" – podkreślił Leszczyński.

Pierwszym poważnym zadaniem rady ma być udział w pracach przy tworzeniu strategii rozwoju łódzkiego sportu na najbliższe lata. Program ma być przyjęty przez władze miasta przed końcem tego roku. (PAP)