Za przyznaniem Koronie dodatkowej dotacji zagłosowało 13 radnych, czworo było przeciw, a pięciu wstrzymało się od głosu.

Głosowanie poprzedziła ożywiona dyskusja. Przeciwnicy dodatkowego uposażenia klubu chcieli m.in. od prezydenta deklaracji, że w przyszłym roku nie będzie podwyżki podatków, a także przestrzegali, że jeśli za rok znów będzie wniosek o zwiększenie dotacji dla Korony, to postarają się, by w tej sprawie odbyło się referendum miejskie.

Reasumująca wystąpienia przeciwników dofinansowania klubu wypowiedź brzmiała: „Nie możemy bez końca inwestować w klub zawodowy, miasto nie może być jego jedynym właścicielem. Nie przekonują argumenty, że nie można znaleźć inwestora strategicznego. Są inne dziedziny życia wymagające wsparcia z budżetu miasta”.

Według prezydenta Kielc, klub wykonał gigantyczną pracę, jeśli chodzi o oszczędności ograniczył je z 25 mln zł do 19. „Szachowanie, że znajdziemy inwestora, który kupi i będziemy w siódmym niebie trzeba zweryfikować” – przekonywał Wojciech Lubawski. Jego zdaniem lepszym sposobem jest nałożenie na zarząd Korony "restrykcji i działań oszczędnościowych".

„Pewnie nie będzie nas stać na tych zawodników, którzy są najdrożsi, bo dzisiaj podstawowy wydatek na klub to są wynagrodzenia. Pytanie: czy wprowadzając takie restrykcje nadal będziemy w ekstraklasie? Ja tego nie wiem. Czy super trener nam wystarczy, jeśli będziemy rezygnowali z tych najlepszych i najdroższych – też nie wiem. To jest też granica, którą trzeba widzieć. Może gdybyśmy mieli jeszcze dwa-trzy miliony to byśmy byli mistrzem Polski i grali w pucharach” - uświadomił radnym przed głosowaniem Lubawski.

Po tym jak 17 maja radni Kielc nie zgodzili się na dodatkowe wsparcie finansowe Korony, prezydent Kielc i prezes klubu prognozowali, że może to oznaczać jego likwidację, bo miasto jest jedynym właścicielem.

W czasie publicznej dyskusji, do której doszło w miniony piątek w Urzędzie Miasta z udziałem samorządowców, kibiców i dziennikarzy, część radnych zmieniła swoje stanowisko i postanowiła poprzeć wniosek o dodatkową dotację dla klubu. Apelował o to również w liście otwartym lider świętokrzyskiego PiS poseł Krzysztof Lipiec.

Kielce zainwestowały wcześniej w piłkę nożną 50 mln zł; połowę tej sumy pochłonęła budowa stadionu, a połowę przekazano na potrzeby klubu. Zespół Korony zajął piąte miejsce w rozgrywkach ekstraklasy sezonu 2011/12. 

mch/ af/ kali/