Baszko był kandydatem PO-PSL, które to partie w poniedziałek przed południem podpisały porozumienie koalicyjne dotyczące samorządu województwa podlaskiego. PO i PSL mają razem 17 radnych w 30-osobowym w sejmiku województwa podlaskiego. 12 ma PiS, ostatni mandat - SLD-Lewica Razem.

Według tego porozumienia, PSL ma w koalicji stanowisko marszałka i dwóch członków zarządu województwa, Platforma Obywatelska - dwóch wicemarszałków i przewodniczącego sejmiku.

Baszko otrzymał w tajnym głosowaniu 18 głosów; jego kontrkandydat, Kazimierz Gwiazdowski (PiS) - 12.

Dziękując za wybór, nowy marszałek województwa przypominał, że w samorządzie (różnych szczebli) pracuje od dwudziestu lat. Mówił, że "praca dla ludzi to bardzo wielka odpowiedzialność". "Człowiek jest najważniejszy. To w samorządzie zaczyna się Polska i o niej trzeba pamiętać" - mówił Baszko.

Powiedział też m.in. jak ważne jest dla regionu wykorzystanie funduszy unijnych w nowej perspektywie unijnej. "Bo nam nikt nie przebaczy, że województwo podlaskie zatrzymało się. Ono musi się rozwijać" - powiedział nowy marszałek Podlaskiego. Prosił, by dyskusje w sejmiku były merytoryczne i obiecywał, że drzwi do jego gabinetu będą dla radnych zawsze otwarte.

Na jego wniosek, na stanowiska wicemarszałków wybrani zostali radni PO: dotychczasowy wojewoda podlaski Maciej Żywno i Anna Naszkiewicz, szefowa Agencji Rozwoju Regionalnego "Ares" w Suwałkach. Skład nowego zarządu uzupełniają kandydaci PSL: Jerzy Leszczyński, wicedyrektor podlaskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i Bogdan Dyjuk, przewodniczący sejmiku minionej kadencji.

Wcześniej doszło do zaskoczenia, bo zgłoszony jako kandydat na członka zarządu Cezary Cieślukowski nie uzyskał większości. Za jego kandydaturą było 10 radnych, ale 19 zagłosowało przeciw.

Cieślukowski, w przeszłości m.in. wojewoda suwalski, był już członkiem zarządu od początku minionej kadencji, ale został odwołany w lutym 2013 roku. Wówczas reprezentował PO. Sejmik odwołał go na wniosek CBA. W ocenie Biura, naruszył on bowiem przepisy ustawy o pracownikach samorządowych.

Choć Cieślukowski odpierał zarzuty, stracił wtedy stanowisko. W listopadowych wyborach do sejmiku nie znalazł się na liście PO, ale kandydował i uzyskał mandat z listy PSL.

Ponieważ w głosowaniu na poniedziałkowej sesji jednak nie został wybrany na członka nowego zarządu, marszałek zgłosił kandydaturę Bogdana Dyjuka, a ta uzyskała większość.

Przed wyborem Mieczysława Baszki na marszałka województwa, na stanowisko przewodniczącego sejmiku wybrany został kandydat Platformy, znany w kraju i za granicą ginekolog, specjalista od in vitro prof. Marian Szamatowicz. Jego kontrkandydatem był także kandydat PiS - Kazimierz Gwiazdowski.

Nie zyskał akceptacji wniosek PiS, by także na tej sesji wybrać wiceprzewodniczących sejmiku.

W minionej kadencji również koalicja PO-PSL tworzyła władze samorządowe województwa podlaskiego. Podział stanowisk był odwrotny niż obecnie, tzn. Platforma Obywatelska miała marszałka i dwóch członków zarządu, ludowcy - dwóch wicemarszałków i przewodniczącego sejmiku.

Z 5-osobowego składu zarządu, który kończył minioną kadencję samorządu, choć cały uzyskał mandaty radnych ponownie, jedynie Mieczysław Baszko kontynuuje pracę w zarządzie. (PAP)