Jak poinformował dziennikarzy w czwartek rzecznik prasowy wojewody Roman Nowak, w czasie kontroli stwierdzono, że rodzina zastępcza C. nie została przeszkolona zgodnie z obowiązującymi procedurami, także wywiad środowiskowy dotyczący rodziny został przeprowadzony nieprawidłowo, ich dom nie spełniał warunków do przyjęcia piątki dzieci.

"Nie zrobiono wszystkiego co można było i należało zrobić" - dodał rzecznik.

 

Zdaniem kontrolerów koordynator pieczy zastępczej miał już w maju tego roku sygnały o niewłaściwym stosunku państwa C. do dzieci, ale nie wywołały one właściwej reakcji. Kolejne podobne sygnały miały pojawić się pod koniec lipca, gdy trwało już dochodzenie w sprawie śmierci pierwszego dziecka, ale także one nie spowodowały działań innych niż rozmowa koordynatora z rodzicami zastępczym na temat okoliczność stosowania kar cielesnych wobec dzieci.

 

Kontrola wykazała, że koordynator nie podjął odpowiednich działań po tym, jak w drugiej połowie lipca dowiedział się, że matka zastępcza w przeszłości leczyła się psychiatrycznie.

 

Nowak dodał, że wyniki kontroli zostaną przekazane organom ścigania.

 

3 lipca w mieszkającej w Pucku rodzinie zastępczej, opiekującej się piątką powierzonych i dwójką własnych dzieci, doszło do śmierci 3-letniego chłopca. 12 września w tej samej rodzinie zmarła jego 5-letnia siostra. Rodzice zastępczy: 32-letnia Anna C. oraz 39-letni Wiesław C. utrzymywali, że były to wypadki. Jednak prokuratura w Pucku ustaliła, że dzieci zmarły wskutek pobicia. Zarzuciła im śmiertelne pobicie jednego dziecka, a kobiecie - zabójstwo drugiego. Opiekunowie przyznali się do winy; zostali aresztowani. (PAP)

 

aks/ akw/ bos/ ura/