Podczas briefingu Uszok powiedział, że nie była to łatwa decyzja, ponieważ był bardzo mocno zaangażowany w rozwój miasta. "Ale może trzeba innego spojrzenia na miasto, być może trzeba postawić nowe cele, nowe wyzwania (...). Bezsprzecznie te (...) 16 lat były dla mnie niesamowitym doświadczeniem" - powiedział, odnosząc się m.in. do zadań związanych z realizacją wielu inwestycji w mieście.

Dodał, że "domykając te 16 lat" chce w szczególności podziękować mieszkańcom Katowic za wspieranie jego działalności. Przypomniał, że trzykrotnie był wybierany przez mieszkańców na prezydenta miasta w pierwszej turze. "Być może niektórzy są zawiedzeni, że nie podejmuję tego wyzwania i nie startuję ponownie, ale zwracam się do mieszkańców o (...) przyjęcie mojej decyzji" - dodał.

Podziękował kolegom z Forum Samorządowego i Piotr Uszok (z listy tego komitetu kandydował na prezydenta) za kilkunastoletnie wsparcie, bo - jak powiedział - "to dzięki nim to miasto się zmieniało". "Nie można dzisiaj nie zauważyć szczególnie w aspekcie roku 2014 poparcia PiS. To cenne wsparcie, ale również doceniam, szanuję poparcie PO. Być może przyszło trochę za późno, ale moja decyzja jest nieodwołalna" - mówił.

Na pytanie dziennikarzy dotyczące przyszłości i ewentualnej dalszej kariery politycznej odpowiedział, że jest to dla niego "czas refleksji". "Trzeba trochę odpocząć, bo praca mnie absorbowała bardzo mocno. Będę obserwował to, co będzie działo się na scenie politycznej i nie wykluczam startu w przyszłym roku w wyborach parlamentarnych" - stwierdził Uszok.

Zapytany, czy pojawi się w składzie formowanego właśnie przez Ewę Kopacz rządu, odpowiedział: „Nie prowadzimy na ten temat rozmów”.

Zapowiedział, że będzie kandydował do rady miasta. "Forum Samorządowe i Piotr Uszok również będzie wystawiało listy i dołożę wszelkich starań, żeby objąć jak największą ilość mandatów" - powiedział.

Pytany o następcę dodał: "Pracujemy nad tym". Dodał m.in., że nie jest tak, że obecnie "na szybko" myśli się o kandydacie. Poinformował, że 1,5 roku temu przeprowadził rozmowę z jednym z polityków PO, "ale odmówił". Kandydat ma zostać przedstawiony w ciągu tygodnia lub dwóch tygodni.

Sprawowanie funkcji prezydenta w Katowicach podzielił na dwie "ośmiolatki". W pierwszych 8 latach kompleksowo przebudowano, jak mówił, układ drogowy, a w kolejnych latach podjęto decyzję o przebudowie centrum miasta. Dodał, że potrzeba jeszcze kilkunastu miesięcy, żeby "dopiąć" wszystkie te zadania.

Ocenił też, że aby miasto mogło zrobić kolejny "znaczący krok w rozwoju", potrzeba na to kolejnych ośmiu lat. "Prezydentem jestem 16 lat, gdyby do tego dołożyć kolejne osiem, byłoby 24. Być może trochę nie przystoi" - powiedział.

Poinformował, że Katowice są "w dobrej sytuacji finansowej", mają "dobrą płynność", "w sposób ciągły na rachunkach jest kwota ok. 300 mln zł", która pozwala regulować wszystkie bieżące zobowiązania. "Miasto z mojej inicjatywy poddało się ocenie ratingowej (...) i w zasadzie od 2001 r. ma bardzo dobrą zdolność kredytową, ocenianą na najwyższym poziomie przez cały ten okres" - powiedział Uszok.

Wskazał, że podczas jego rządów m.in. przebudowano dworzec kolejowy, wybudowano siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, trwa budowa Międzynarodowego Centrum Kongresowego.

Odnosząc się do sprawy zadłużenia miasta powiedział, że obecnie "licząc według obecnego kursu euro wynosi ono 35 proc.".

Kończąc wystąpienie przekazał informację nt. swoich - jak to ujął - "finansów prywatnych". Poinformował, że kiedy w 1998 r., gdy obejmował urząd prezydenta, był współwłaścicielem domu jednorodzinnego oraz właścicielem dwóch działek. Ma też samochód osobowy z 2001 r., nie posiada akcji i udziałów. Środki zgromadzone na rachunkach to ok. 107 tys. zł.

Uszok po raz pierwszy prezydentem został w 1998 r. W kolejnych wyborach samorządowych w latach 2002, 2006 i 2010 kandydował z listy społecznego komitetu "Forum Samorządowe i Piotr Uszok". (PAP)