Dzięki remontowi infrastruktury na trasę łączącą Orzesze z Oświęcimiem będą mogły wrócić pociągi pasażerskie i poruszać się po niej z prędkością do 120 km/h.

Informację o podpisaniu porozumienia w sprawie finansowania i stworzenia dokumentacji przedprojektowej rewitalizacji linii przekazał w środę tyski magistrat. Dokument, poza władzami tego miasta, podpisali także przedstawiciele: Bierunia, Oświęcimia, Orzesza, Łazisk Górnych, Wyr oraz spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.

„To kolejny krok w kierunku stworzenia połączenia z Orzesza przez Tychy do Bierunia, a w przyszłości może także do Krakowa” - zaznaczyła rzeczniczka Urzędu Miasta w Tychach Ewa Grudniok.

Samo przygotowanie dokumentacji będzie kosztowało 1,5 mln zł, z czego 250 tys. zł zapłacą samorządy. Koszt samej inwestycji, która będzie polegała przede wszystkim na remoncie torów na odcinku łączącym Orzesze-Jaśkowice, Tychy, kopalnię Piast, Nowy Bieruń i Oświęcim wyniesie szacunkowo ponad 170 mln zł.

Obecnie tą trasą jeżdżą pociągi towarowe, które ze względu na zły stan torowiska i całej infrastruktury kolejowej, nie mogą rozwijać dużych prędkości. Po remoncie będą nią kursować pociągi pasażerskie osiągając do 120 km/h.

„Zyskają na tym mieszkańcy, którzy będą mogli przesiąść się z samochodów czy autobusów do pociągów. Dojazd do Tychów, które znajdują się w samym środku tej linii będzie więc o wiele łatwiejszy i tańszy, a miasto może stać się centrum usług dla mieszkańców sąsiednich gmin” - powiedział zastępca prezydenta Tychów ds. infrastruktury Miłosz Stec.

Dokumentacja przedprojektowa ma być gotowa w I kwartale 2018 roku. Następnie zostanie ogłoszony przetarg w trybie „projektuj i buduj”, same prace powinny się zakończyć w drugiej połowie 2020 roku. 85 proc. wartości inwestycji będzie pochodziło z unijnego dofinansowania. (PAP)