Senatorowie odrzucili również wniosek o ponowne odesłanie projektu do komisji sprawiedliwości.

O jego przyjęcie apeluje premier Matteo Renzi argumentując, że wypełni on próżnię prawną, w jakiej znajdują się pary homoseksualne. Zwolennicy tych rozwiązań podkreślają, że Włochy są jedynym krajem zachodniej Europy, który nie ma ustawodawstwa dotyczącego związków osób tej samej płci. Jednocześnie podkreśla się, że na mocy ustawy nie zostaną one w żaden sposób zrównane z małżeństwami.

Przepisy krytykowane są przez włoski Kościół, prawicową opozycję, a także przez konserwatywną, katolicką część centrolewicowej rządzącej Partii Demokratycznej i jej koalicjanta z tzw. Nowej Centroprawicy. Opozycja próbując zablokować prace zgłosiła wcześniej 6 tysięcy poprawek.

Najbardziej sporną kwestią jest nazwane w projekcie po angielsku rozwiązanie stepchild adoption, czyli możliwość adopcji biologicznego dziecka partnera. Odstąpienia od tego domaga się Nowa Centroprawica, której lider Angelino Alfano jest ministrem spraw wewnętrznych.

Przedstawiając projekt swego autorstwa senator Monica Cirinna oświadczyła, że jest on "umiarkowaną syntezą". Jako całkowicie fałszywe i bezpodstawne sprawozdawczyni określiła głosy przeciwników ustawy, że wprowadzi ona "gejowskie małżeństwa i adopcje".

W sobotę 30 stycznia w Rzymie przeciwko ustawie o związkach partnerskich manifestowało kilkaset tysięcy przedstawicieli środowisk katolickich i politycy prawicy.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)