Nowe regulacje, w sprawie których wypowiedział się w środę Parlament Europejski, mają poprawić ochronę konsumentów i uwzględnić w pochodzących z lat 90. unijnych przepisach o wyjazdach zorganizowanych usługi kupowane przez turystów w internecie.

Uaktualniona dyrektywa rozszerza definicję wyjazdów zorganizowanych i obejmuje nią usługi: loty, rezerwację hotelu czy wynajęcie samochodu. Ma to zapewnić ochronę podróżującemu w razie kłopotów. Ponadto europosłowie chcą zapisu, który będzie nakazywał informowanie podróżujących o braku pełnej ochrony w sytuacji, jeśli kupione przez nich usługi nie składają się na wyjazd zorganizowany - podał w komunikacie PE.

"Dzięki nowej definicji jasne jest, czym jest wyjazd zorganizowany. Podróżujący muszą być dobrze poinformowani o przysługujących im prawach i ochronie. Uaktualniona dyrektywa zapewnia wyższy poziom ochrony praw konsumentów" - oświadczył po głosowaniu sprawozdawca PE, chadecki eurodeputowany Hans-Peter Mayer.

Zgodnie z środowym stanowiskiem PE, podróżujący mają być sprowadzeni do kraju w sytuacji, gdy organizator ich wyjazdu zbankrutuje podczas ich wakacji. W miarę możliwości powinno zostać im umożliwione kontynuowanie pobytu.

Ponadto, po wykupieniu wyjazdu turystycznego jego cena mogłaby zostać podniesiona jedynie w przypadku wzrostu cen paliwa, podatków lub opłat lotniskowych. Jeśli cena wzrosłaby o ponad 8 proc., turysta mógłby mieć szansę zmiany celu podróży lub rezygnacji i odzyskania pieniędzy.

Organizatorzy nie powinni też znacząco zmieniać godzin wyjazdu, czyli o więcej niż o 3 godziny, po tym, gdy wycieczka jest już sprzedana.

"W przypadku nieprzewidywalnych i niemożliwych do uniknięcia okoliczności, takich jak kataklizm naturalny lub atak terrorystyczny, które uniemożliwiają zrealizowanie powrotu na czas, organizator jest zobowiązany zapewnić turystom pobyt w podobnym standardzie, jaki kupili lub jest zobowiązany wypłacić równowartość kosztu pięciodniowego pobytu - do 125 euro za dobę" - podkreśla w komunikacie PE.

Negocjacje PE z krajami członkowskimi na bazie przyjętego w środę stanowiska rozpoczną się po majowych wyborach do PE. Dopiero po tych uzgodnieniach dojdzie do ostatecznego głosowania przepisów. (PAP)