Akt oskarżenia skierowany został w środę do Sądu Rejonowego Wrocław-Śródmieście - poinformował prokurator Andrzej Jeżyński z Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie.
Jak ustaliła prokuratura, obiecywali oni m.in. załatwienie uchylenia aresztu, przedterminowe zwolnienie z więzienia lub przerwę w wykonywaniu kary. Mieli brać za to od 1 tys. do 40 tys. zł. Nie działali wspólnie. Na przykład Wojciechowi K. zarzucono, że proponował pięć tys. zł prokuratorowi za uchylenie aresztu. Paweł W. miał poinstruować żonę skazanego mężczyzny, jak uzyskać dokumenty medyczne, które pomogą załatwić mężowi przerwę w odbywaniu kary więzienia; potem posłużył się fałszywym zaświadczeniem stwierdzającym ciążę kobiety. Zbysław K. ma zarzut wręczenia pięciu tys. zł prokuratorowi za to, żeby polecił go jako obrońcę jednemu z oskarżonych. 
W niektórych przypadkach - ustaliła prokuratura - oskarżeni nie podejmowali żadnych działań, aby wywiązać się ze składanych obietnic. "Te czyny zostały zakwalifikowane jako oszustwa" - powiedział Jeżyński.
Za zarzucane adwokatom przestępstwa grozi do 10 lat więzienia.
Jest to kolejny akt oskarżenia przygotowany przez lubelską prokuraturę apelacyjną, która od 2006 r. zajmuje się korupcyjnymi zdarzeniami w dolnośląskim wymiarze sprawiedliwości. Wcześniej oskarżyła już dwóch prokuratorów. Śledztwo nie jest jeszcze zakończone. (PAP)