Ustawę, której podstawą był projekt rządowy, poparły PO i PSL, przeciw głosowali niemal wszyscy posłowie PiS i SLD. Zmiany wiążą się z koniecznością dostosowania polskich przepisów do prawa unijnego, w tym traktatu o funkcjonowaniu UE i dyrektywy dotyczącej zamówień w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa. Nowelizacja uwzględnia również postanowienia kodeksu offsetowego Europejskiej Agencji Obrony (EDA).

Offset ma zmienić charakter z czysto ekonomicznego - umów mających skompensować zagraniczne zakupy przez korzyści dla rodzimej gospodarki - na obronny. Dlatego kompetencje w sprawach zawierania nowych umów offsetowych zostaną przekazane ministrowi obrony, a w MON powstanie komitet offsetowy. Odpowiedzialne dotychczas za offset Ministerstwo Gospodarki będzie nadzorować już rozpoczęte programy.

Jak mówił w trakcie prac nad projektem wiceminister obrony Czesław Mroczek zgodnie z prawem unijnym jedynym kryterium stosowania offsetu może być interes bezpieczeństwa państwa, a dzięki ustawowym zmianom offset ma służyć wzmacnianiu sił zbrojnych i rodzimego przemysłu obronnego, pozwalając na nabycie nowych technologii. Z tego powodu umowy mają dotyczyć wyłącznie offsetu bezpośredniego - adresowanego do przedsiębiorstw przemysłu zbrojeniowego. Kooperacja ma polegać w szczególności na przekazywaniu technologii i wiedzy z przeniesieniem autorskich praw majątkowych lub licencyjnych, co ma zapewnić niezależności od zagranicznego dostawcy.

Dotychczas zawieranie umów offsetowych było obowiązkowe przy zamówieniach o wartości od 5 mln euro. Nowelizacja znosi to kryterium – offset nie będzie obligatoryjny.

Obowiązek zawierania offsetu przy zagranicznych zakupach na potrzeby obronności wprowadziła ustawa z 1999 roku. Wymóg offsetu towarzyszył m. In. Zakupom F-16 i przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike. Wartość dotychczas zawartych programów offsetowych przekroczyła 8 mld dolarów.

Teraz nowelizacja ustawy o umowach kompensacyjnych trafi do Senatu. (PAP)