Wymiar sprawiedliwości opłacany jest z podatków, powinniśmy więc mieć darmowy dostęp do orzecznictwa. Tymczasem bezpłatny dostęp jest tylko do orzecznictwa sądów administracyjnych i Trybunału Konstytucyjnego. Sąd Najwyższy publikuje tylko wybrane wyroki. Sądy powszechne czynią to wyjątkowo.
Publikują je za to prywatne firmy – w internecie i na papierze. Dostępność - za pieniądze. (PAP)