Zgodnie z projektem świadczenia odszkodowawcze przysługiwać mają funkcjonariuszom policji, straży pożarnej, straży granicznej, BOR, CBA, a także Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także członkom rodzin zmarłych funkcjonariuszy tych służb. Autorzy projektu argumentują, że obowiązujące przepisy - m.in. na skutek rozwoju wiedzy medycznej - uległy w znacznym stopniu dezaktualizacji.

Dlatego też projekt nowej ustawy przewiduje m.in. uaktualnienie wykazu chorób pozostających w związku ze służbą oraz określenie wykazu norm oceny procentowej uszczerbku na zdrowiu. Projekt wprowadza m.in. definicje urazu oraz stałego i długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.

Autorzy projektu szacują, że odszkodowanie przy orzeczonym 5-procentowym uszczerbku na zdrowiu będzie kształtowało się na poziomie "przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w roku poprzednim" (obecnie 3,4 tys. zł). Jak podano w uzasadnieniu projektu, przeciętne świadczenia odszkodowawcze w pierwszej połowie ub.r. wynosiły 3,4 tys. zł (policja), 3,8 tys zł (BOR), 2,7 tys zł (straż pożarna), 4,8 tys. zł (ABW) i 6,7 tys. zł (CBA).

Kolejny punkt obrad Rady Ministrów to plan działań służący realizacji Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030. Dokument zawiera m.in. cele polityki przestrzennej kraju. Zgodnie z dokumentem rdzeniem krajowego systemu gospodarczego i ważnym elementem systemu europejskiego stanie się współzależny otwarty układ tzw. obszarów funkcjonalnych najważniejszych polskich miast. Jednocześnie na rozwoju największych miast mają skorzystać mniejsze ośrodki i obszary wiejskie. Koncepcja zakłada rozbudowę infrastruktury transportowej (autostrad, dróg ekspresowych i kolei) oraz telekomunikacyjnej (przede wszystkim internetu szerokopasmowego), a także zapewnienie dostępu do usług publicznych wysokiej jakości.

Ministrowie rozpatrzą również projekt zmiany uchwały w sprawie ustanowienia programu wieloletniego po nazwą "Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015".

Ponadto premier Donald Tusk - zgodnie z zapowiedziami z zeszłego tygodnia - ma przedstawić informację o stanie prac nad dalszą konsolidacją przemysłu zbrojeniowego. W styczniu rząd opowiedział się za dalszą konsolidacją; wątpliwości dotyczą tego, czy wszystkie zakłady mają być włączone w jedną strukturę. Tego punktu nie ma jednak w porządku obrad na stronach KPRM.

Przyszłością zbrojeniówki Rada Ministrów zajmowała się pod koniec stycznia, zlecając zespołowi przedstawicieli resortów skarbu, gospodarki i obrony przygotowanie wariantów konsolidacji. Dotychczasowy program restrukturyzacji przemysłu zbrojeniowego dotyczył lat 2007-12 i zakładał konsolidację przedsiębiorstw zbrojeniowych wokół Grupy Bumar. Z czasem koncepcja napotkała sprzeciw pracowników i władz niektórych zakładów, w tym Huty Stalowa Wola i wojskowych przedsiębiorstw remontowo-produkcyjnych (WPRP), obawiających się włączenia do grupy przeżywającej trudności finansowe.

W 2011 r. pracownicy zakładów produkujących i remontujących wojskowy sprzęt zaproponowali, by rozważyć konsolidację tych firm w jedną grupę kapitałową, jednak bez włączania do Grupy Bumar. Rozważenie celowości takiej fuzji rekomendowała też sejmowa komisja obrony.

Przeciw włączeniu do Bumaru są związki działające w należących do MON Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach, gdzie produkuje się transportery Rosomak. W marcu br. przeciw inkluzji protestowali pracownicy Wojskowych Zakładów Uzbrojenia w Grudziądzu. O wstrzymanie włączenia WPRP do Grupy Bumar zaapelował związek Zawodowy Pracowników Wojska.

Za dokończeniem konsolidacji i utworzeniem jednego koncernu opowiedziały się natomiast Sekcja Krajowa Przemysłu Zbrojeniowego "S" i należący do OPZZ Związek Zawodowy Przemysłu Elektromaszynowego.

W styczniu br. pojawił się pomysł konsolidacji zbrojeniówki nie wokół jednego, lecz dwóch podmiotów: obok Grupy Bumar miałby powstać koncern pancerno-artyleryjski zawiązany wokół Huty Stalowa Wola i z udziałem tych firm Grupy Bumar, które specjalizują się w produkcji broni pancernej.

Pod koniec października ub. r. premier zapowiedział, że plan włączenia HSW do Bumaru będzie jeszcze analizowany.

W pierwszym kwartale br. zawiązało się kilka konsorcjów produktowych. W jednych – jak w przypadku projektu obrony przeciwrakietowej czy modernizacji czołgów Leopard – liderem jest Grupa Bumar, w innych – jak w konsorcjum mającym opracować nowy bojowy wóz piechoty – wiodącą firmą została HSW, w jeszcze innych były to WPRP.

Pod koniec maja w miejsce Grupy Bumar powstał Polski Holding Obronny. Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński zapowiedział kontynuację konsolidacji zbrojeniówki. Prezes PHO Krzysztof Krystowski, pytany, czy do Holdingu wejdą kolejne państwowe zakłady, także te, które opierały się przed włączeniem do Grupy Bumar, odpowiedział, że zależy to od decyzji rządu, a konsolidacja jest niezbędna, by krajowy przemysł sprostał światowej konkurencji. Podkreślił, że grupa Bumar w 2012 r. po raz pierwszy od lat osiągnęła dodatni wynik finansowy.

Polski Holding Obronny tworzy - jak poprzednio Grupę Bumar - 40 spółek zatrudniających ok. 10 tys. osób. Kilka tysięcy osób zatrudniają WPRP; HSW ma 800 pracowników.