Wg projektu, jeżeli firmy nie dostały pieniędzy od wykonawców, mogą je otrzymać od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ta, by spłacić zaległości, sięgnie do Krajowego Funduszu Drogowego.


Komisja Europejska może to uznać za pomoc publiczną i wtedy trzeba będzie oddać te pieniądze – ostrzegają cytowani przez gazetę eksperci. Podobna opinię wyrażają Ministerstwo Spraw Zagranicznych i UOKiK.


Ministerstwo Transportu, które jest autorem projektu tych przepisów, nie dostrzega zagrożenia. (PAP)