"Tak jak poprzednio, dokument stał się niestety jawnym dowodem stosowania +podwójnych standardów+ oraz upolityczniania kwestii praw człowieka przez Stany Zjednoczone" - głosi komunikat, umieszczony na stronie internetowej MSZ Rosji.
W corocznym raporcie na temat globalnej sytuacji w dziedzinie praw człowieka Departament Stanu zarzucił Rosji "problemy z politycznymi i społecznymi prawami człowieka oraz ich naruszanie w ciągu ubiegłego roku". W tym kontekście wymieniono m.in. wyrok sądowy, na mocy którego więziony były biznesmen Michaił Chodorkowski nie wyjdzie na wolność przed 2017 rokiem, oraz ciężkie pobicie dziennikarza i blogera Olega Kaszyna.
W odpowiedzi rosyjski MSZ stwierdził, że "Amerykanie wolą nie przytaczać swego własnego bilansu" (łamania praw człowieka), dodając, że w ostatnim czasie Waszyngton dopuszczał się nieproporcjonalnego do okoliczności użycia siły w Iraku i Afganistanie, powodując ofiary wśród ludności cywilnej.
"Znienawidzone specjalne więzienia w Guantanamo i Bagram funkcjonują nadal, mimo obietnic, że zostaną zamknięte. Stany Zjednoczone pozostają największym graczem na rynku handlu ludźmi i światowym liderem w konsumpcji pornografii dziecięcej" - głosi oświadczenie rosyjskiego MSZ. (PAP)

Czytaj także: Departament Stanu wytyka Polsce naruszanie praw człowieka