Centroprawicowy rząd Pedra Passosa Coelho zamierza też wdrożyć przepisy pozwalające na odebranie portugalskiego paszportu cudzoziemcom oraz odmowę jego wydania osobom, które wyjeżdżały za granicę celem walki w organizacji terrorystycznej.

Zdaniem Tiago Fernandesa z Portugalskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (IPRI) wspieranie organizacji terrorystycznych powinno być karane. Odbieranie paszportu osobom z podwójnym obywatelstwem uznaje on jednak za zbyt drastyczną formę walki z terroryzmem.

"Uważam, że taki sposób działania w stosunku do osób mających już obywatelstwo naszego kraju może okazać się mało skuteczny. Na starcie bowiem zamyka się możliwość dialogu i przywrócenia tych osób społeczeństwu" - powiedział PAP Fernandes.

Na początku lutego Wyższa Rada Bezpieczeństwa Wewnętrznego (SCSI), międzyministerialny organ ds. bezpieczeństwa kierowany przez premiera, oceniła, że w związku z nasileniem się wyjazdów obywateli Portugalii na Bliski Wschód w celu wspierania Państwa Islamskiego potrzebne są nie tylko zmiany prawne, ale również organizacyjne.

"W obecnej sytuacji niezbędna jest mobilizacja, koordynacja i współpraca pomiędzy wszystkimi strukturami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo kraju" - napisało w komunikacie SCSI.

W styczniu premier Passos Coelho przypomniał, że konieczność zaostrzenia prawa antyterrorystycznego wynika z sugestii organizacji międzynarodowych, do których należy Portugalia. Dodał, że Lizbona nie zamierza odbierać obywatelstwa rodowitym Portugalczykom. Nie wykluczył jednak innych form penalizacji osób gloryfikujących terroryzm.

"Karanie zagranicznych podróży naszych obywateli realizowanych w celu wzmocnienia organizacji terrorystycznej bazuje na uchwale Rady Bezpieczeństwa ONZ z 24 września ub.r. Ma ona na celu zahamowanie wyjazdów z Europy osób zamierzających wesprzeć Państwo Islamskie" - mówił premier.

Głównym dokumentem portugalskiego ustawodawstwa w sprawie terroryzmu jest znowelizowana w maju 2011 r. Ustawa o zwalczaniu terroryzmu. Dokument przewiduje konieczność stałej aktualizacji przepisów w związku z "ewolucyjnym charakterem terroryzmu, które to zjawisko wymaga nieustannego monitoringu i adaptacji metod walki".

W lutym rząd zapowiedział, że przepisy o zwalczaniu terroryzmu będą nowelizowane w Portugalii co dwa lata.

Według szacunków lizbońskiego dziennika "Publico" w brygadach Państwa Islamskiego na terytorium Syrii i Iraku walczy obecnie co najmniej 12 obywateli Portugalii. Eksperci twierdzą jednak, że liczba ta jest znacznie zaniżona.

W sobotę jeden z byłych więźniów Państwa Islamskiego, Duńczyk Ahmad Rashidi, ujawnił lizbońskiemu tygodnikowi "Expresso", że wśród strażników pilnujących zakładników są m.in. obywatele kilku państw europejskich, w tym Portugalii.

Szacuje się, że w Portugalii mieszka około 50 tys. wyznawców islamu, z których zdecydowana większość to potomkowie osób przybyłych z dawnych kolonii tego kraju w Afryce i Azji.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)