- Polska jest przeciw. To zła propozycja, bo zrzuca odpowiedzialność z Komisji Europejskiej na państwa członkowskie - tłumaczył Sawicki dziennikarzom po zakończeniu posiedzenia Rady ministrów rolnictwa państw UE w Brukseli. Jak tłumaczył, w jej efekcie na terenie niektórych państw, w tym w Polsce czy we Francji, dalej obowiązywałby zakaz upraw roślin GMO, natomiast w innych krajach nie. "Konkurencja zostałaby w ten sposób zaburzona" - dodał, podkreślając, że do Polski dalej importowano by tanie, wyprodukowane gdzie indziej pasze GMO.
Podobnie sprzeciw wobec propozycji KE zapowiedziała też Francja. - Chcemy, by decyzje były dalej podejmowane na poziomie unijnym, nie chcemy renacjonalizacji decyzji - powiedział minister rolnictwa Bruno Le Maire.
We wtorek KE ma przyjąć propozycję komisarz ds. zdrowia i ochrony konsumentów John Dalli, polegającą na tym, by dać krajom członkowskim swobodę w decydowaniu, czy chcą u siebie upraw GMO. Dotychczas zakaz musiał być uzasadniany specjalnymi klauzulami ochronnymi i badaniami naukowymi potwierdzającymi szkodliwość GMO.(PAP)